Archive for the 'wkurw' Category


na listonosza wszystkie psy szczekają

Mamy w okolicy listonosza, który zamiast większych listów, lub paczek, zawsze wrzuca awizo, że adresata nie zastał. Czasem robi to, gdy adresat właśnie obserwuje go zza płota, albo też gdy adresat już dawno paczkę odebrał. A jak ma wyjątkowy udany dzień, to wpisuje na awizo zły adres odbiorcy, niewłaściwą pocztę (mamy 3 w okolicy), albo [...]

urząd to jednak potrafi zadziwić

Uświadomiłam sobie, że powinnam dodać mały update to wpisu o tym jak to urząd obiecał, a nie zadzwonił. Otóż… urząd zadzwonił. Kilka dni temu. Dokument, którego telefon dotyczył został wystawiony na początku grudnia, czyli od półtora miesiąca jest już nieważny. Tak więc ponownie usłyszałam, że to „dziwne” iż nikt do mnie nie zadzwonił w grudniu, [...]

nienawidzę urzędów

W naszym pięknym kraju są dwie instytucje, które powodują u mnie atak paniki na samą myśl, że muszę się do nich udać. Na samą myśl o zetknięciu z publiczną służbą zdrowia, oraz urzędami państwowymi moje komórki mózgowe kurczą się i zamierają, a co szybsze od razu popełniają samobójstwo. Zwyczajnie nie rozumiem zasad, jakimi kierują się [...]

dzisiejszego wkurwa sponsoruje DHL

Co mnie znów podkusiło kupić w sklepie wysyłającym kurierem a nie pocztą? DHL jest jeszcze bardziej „kochany” niż konkurencja. Paczkę mogę odebrać o 10, bo „kurier tak jeździ w tej okolicy”, albo w centrali DHL (tak, po to płacę za kuriera żeby kurwa szukać ich centrali!). Paczki nie przekierują na inny adres, bo to może [...]

wrrr

Historia z gatunku tych, co zdarzają się prawie wszystkim, ale złoszczą tylko jak zdarzą się tobie. Huśtam się na krzesełku w spokojny biurowy dzień. Telefon. Recepcja z Twardej pyta czy zgadzam się na przełączenie rozmowy. Hmm, no co mam się nie zgodzić. Twarda to w naszym korporacyjnym światku siedlisko dyrekcji dyrekcji i marketoidów, telefony stamtąd [...]