Archive for the 'myśli przyziemne' Category


ja wysiadam…

Telefon od kuriera.
-Nie ma Pani?
Ano nie ma.
Jak spora część populacji tego kraju, przed godziną 18 znajduję się w jednym z licznych miejskich biurowców.
-To może zostawi pani pieniądze sąsiadce i sąsiadka odbierze?
No cóż, jak rozumiem firmy kurierskie żyją w alternatywnej rzeczywistości, gdzie sąsiedzi organizują się w kółka samopomocy celem odebrania samotnych paczek. W mojej rzeczywistości niestety [...]

wspomnień trochę z rekrutacji

Do skrzynki na goldenline znów trafiają maile od „rekruterów”, w związku z czym przypomniało mi się, że po zmianie pracy miałam napisać kilka zdań uprzejmej opinii o kompetencjach osób z firm pośredniczących z w rekrutacjach. Dziś już oczywiście nie pamiętam wszystkich smaczków, ale ogólne wrażenie i najlepsze rodzynki pozostały w pamięci.
Firma X rekrutująca dla Y. [...]

Wiedza wynikająca z jeżdżenia autobusem – bezcenna

Jeżdżenie autobusami bywa bezcenne, jeśli chodzi o zdobywanie wiedzy o świecie, społecznym zwłaszcza. Wiedza potrafi rosnąć skokowo, jeśli akurat zdarzy się nam usiąść obok dwu licealistów z klasy maturalnej, właśnie wracających ze szkoły.
Dla ustalenia uwagi – klasa maturalna liceum do dorośli ludzie pretendujący do miana inteligentów i na chwilę przed podjęciem studiów wyższych.
I od nich [...]

wesołej bombki

Okołoświątecznie w necie wysyp artykułów
-jak nie obeżreć się w święta
-jak zrobić samodzielnie prezenty
-jakie święta są okropnie, bo tyle roboty i wydatków na niewiadomo co
No więc, mam plan jak najbardziej się obeżreć i nijak moda na „zdrowe” żywienie mnie nie przekonuje. Zwłaszcza, ze w skali istnienia ludzkości to ta moda jest młodziutka, a świąteczne obżarstwo ma [...]

notatki z ubiegłego tygodnia

Klikając tu i tam trafiłam na zdjęcia z manifestacji przeciwko złagodzeniu ustawy aborcyjnej w Hiszpani. Na zdjęciu morze babć i dziadków z plakatami przedstawiającymi płód.  Kurde „jacy głupi ci Rzymianie”. Ależ chwila. Dokładnie tak samo było u nas. Morze „popierających” wszyscy w wieku, w którym osobiste dotknięcie tym dylematem absolutnie nie grozi. Stado ludzi, którzy [...]