Archive for the 'książki' Category


Pianola, Kurt Vonnegut

Może trochę w ramach postscriptum do wpisu o junk job – Pianola. Zdecydowanie nie jest to szczytowe osiągnięcie pisarskie Vonneguta. Może każdy pisarz mający skłonność do refleksji nad rodzajem ludzkim musi popełnić swoją wersję „Nowego, wspaniałego świata” czy „Roku 1984″. To co różni „Pianolę” to refleksja nad znaczeniem pracy w życiu człowieka. Pracy i złudzenia, [...]

Kurt Vonnegut, „Recydywista”

Dobra książka. Dobra i na kiepskie dni, kiedy w sam raz rozśmieszają na wpół ironiczne komentarze o rzeczywistości, dobra i na te dni, kiedy można się przez chwilę pozastanawiać nad naturą życia. Opowieść o życiu bez wielkich słów. Opowieść o zwykłych ludziach, którzy w szarych sytuacjach są szarzy, postawieni wobec szansy okazują się znakomitymi szefami [...]

negocjacje i poczucie sprawiedliwości

Wyniki badań nad „grą w ulitmatum” skojarzyły mi się z negocjacjami, a raczej z elementem „poczucia sprawiedliwości”, który na przebieg negocjacji może mieć wpływ zasadniczy, a chyba dość często jest lekceważony. (Krótki opis w listopadowym numerze Wiedzy i Życia, str 13)

Najpierw rzeczona gra w ultimatum – mamy osoby A i B. Osoba A dostaje pewną kwotę, z której część ma przekazać osobie B. Obie strony wiedzą, o jaką kwotę toczy się gra. Jeśli B zaakceptuje ofertę – obie strony wygrywają. Jeśli B ofertę odrzuci – przegrywają obie. Szympansy w tej grze nastawione są na dowolną wygraną, a ludzie?

Przez ramię…

Gdybym książkę „Wojna. Doświadczenie i zapis” zobaczyła na półce księgarni – ominęłabym szerokim łukiem. Gdybym przeczytała jej opis w księgarni internetowej – na pewno bym nie zamówiła. Wojna mnie kiedyś fascynowała, druga zwłaszcza, miałam sporą kolekcję literatury, ale z biegiem lat uzyskałam świadomość, że liczby i fakty przekładają się na zmarnowane, zniszczone ludzkie życia, i [...]

Pratchett, plarza i (nie)powtarzalność

Przeglądam sobie frazy, które sprowadzają ludków tutaj (ach ta magia gogle!), przeglądam nawet dość regularnie, bo część bywa ciekawa a reszta przezabawna. I tak oto pomiędzy kolejnymi poszukiwaniami "warkocza czosnku" (przykro mi, ale to raczej na lokalnym bazarku szukać trzeba) a "gołych na plarzy" (pana od gołych na _plarzy_ prosimy o stukrotne przepisanie słowa PLAŻA [...]