<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>MYŚLI PRZYZIEMNE &#187; chcę to!</title>
	<atom:link href="http://www.klaus.pl/category/chce-to/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.klaus.pl</link>
	<description>ble, ble, ble, ble, ble....</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 09:22:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.1</generator>
		<item>
		<title>chodaki</title>
		<link>http://www.klaus.pl/2011/07/12/chodaki/</link>
		<comments>http://www.klaus.pl/2011/07/12/chodaki/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Jul 2011 09:53:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>elffaran</dc:creator>
				<category><![CDATA[chcę to!]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.klaus.pl/?p=734</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Nostalgicznie będzie. Moje ukochane buty, w których chodziłam jakieś 15 lat, wyglądały mniej więcej tak. Miały drewnianą podeszwę i niewyprawioną skórkę na wierzchu, typowe chodaki, chyba nawet ręcznie robione, produkt radosnego rozwoju gospodarczego po likwidacji socjalizmu i bazaru szczęk pod Pałacem Kultury. Od tego czasu polska gospodarka się ucywilizowała, drobnych rzemieślników wymiotło i butów, w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<br/><p>Nostalgicznie będzie. Moje ukochane buty, w których chodziłam jakieś 15 lat, wyglądały mniej więcej <a href="http://www.swedishhasbeens.com/tstrap-sky-high-p-33.html">tak.</a> Miały drewnianą podeszwę i niewyprawioną skórkę na wierzchu, typowe chodaki, chyba nawet ręcznie robione, produkt radosnego rozwoju gospodarczego po likwidacji socjalizmu i bazaru szczęk pod Pałacem Kultury. Od tego czasu polska gospodarka się ucywilizowała, drobnych rzemieślników wymiotło i butów, w których można chodzić 15 lat już się nie da kupić. Króluje Pani Moda zmieniająca się co miesiąc i dostosowane do niej jednorazowe buty z sieciówek.</p>
<p>Czasem zastanawiam się jakim cudem kobietki dały sobie tak bardzo zrobić wodę z mózgu, żeby uwierzyć w konieczność ciągłych zmian garderoby. Jakość ubrań i butów damskich jest odczuwalnie gorsza od męskich&#8230;  A ja bym chciała znów takie chodaki na kolejne 15 lat, tylko niestety 220 euro to dużo więcej niż zapłaciłam niegdyś na bazarku. W sklepie jest multum genialnych chodaków, ale niestety ceny troszkę krępujące.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.klaus.pl/2011/07/12/chodaki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>listy życzeń kontra rzeczywistość</title>
		<link>http://www.klaus.pl/2011/07/01/listy-zyczen-kontra-rzeczywistosc/</link>
		<comments>http://www.klaus.pl/2011/07/01/listy-zyczen-kontra-rzeczywistosc/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Jul 2011 16:15:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>elffaran</dc:creator>
				<category><![CDATA[chcę to!]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.klaus.pl/?p=725</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Jakiś czas temu założyłam sobie na amazon wish list po prostu po to, żeby nie zapomnieć o ciekawych książkach jakie znalazłam i kiedyś je nabyć. Lista oczywiście regularnie rośnie i ostatnio przeglądając ją doszłam do wniosku, że prędzej się zdezaktualizują niektóre pozycje (żadnej póki co nie kupiłam&#8230;) niż je nabędę. Książki to głównie różnego rodzaju [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<br/><p>Jakiś czas temu założyłam sobie na amazon <a href="http://www.amazon.com/gp/registry/wishlist/3D7FK1O0WAUT">wish list</a> po prostu po to, żeby nie zapomnieć o ciekawych książkach jakie znalazłam i kiedyś je nabyć. Lista oczywiście regularnie rośnie i ostatnio przeglądając ją doszłam do wniosku, że prędzej się zdezaktualizują niektóre pozycje (żadnej póki co nie kupiłam&#8230;) niż je nabędę. Książki to głównie różnego rodzaju kompilacje wzorów na szydełko i druty, no i jak przychodzi co do czego, do wolę wydać taką kwotę na włóczkę (wzór mogę wymyślić sama, a włóczka niestety na drzewach nie rośnie,  im lepsza jakość, tym bardziej konkretna cena, jedno wielkie &#8222;chcę to&#8221; mogłabym nakleić na wszystkie sklepy z włóczkami, trochę mniejsze na akcesoria koralikowe). &#8222;W byciu dorosłym&#8221; nie cierpię konieczności dokonywania wyborów i świadomości, że saczek mikołaja nie jest bez dna i nie znajdzie się tam nic, czego się wcześniej samemu nie włoży. Fajniej jest dzieciom, że mogą potupać ze złości i obrazić się na niedobry świat/rodziców/dziadków, którzy nie kupują wszystkiego, co by się chciało.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.klaus.pl/2011/07/01/listy-zyczen-kontra-rzeczywistosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>majówka i Łódź</title>
		<link>http://www.klaus.pl/2011/05/02/majowka-i-lodz/</link>
		<comments>http://www.klaus.pl/2011/05/02/majowka-i-lodz/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 May 2011 12:43:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>elffaran</dc:creator>
				<category><![CDATA[chcę to!]]></category>
		<category><![CDATA[Żuczkiem przez Polskę i inne podróże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.klaus.pl/?p=649</guid>
		<description><![CDATA[<br/>W radiu jakiś ą, ę psycholog narzeka, że ulubioną formą spędzania czasu dla Polaków jest drzemka przed telewizorem i zachęca, żeby się zmobilizować, zaplanować i ruszyć. Tylko żeby ci Polaku nie przyszło do głowy ruszać się na zwiedzanie w długi weekend, bo możesz zastać karteczkę &#8222;dziś czynne krócej&#8221;, bo tak, bo zapewne pracownikom się wymyśliło, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<br/><p>W radiu jakiś ą, ę psycholog narzeka, że ulubioną formą spędzania czasu dla Polaków jest drzemka przed telewizorem i zachęca, żeby się zmobilizować, zaplanować i ruszyć. Tylko żeby ci Polaku nie przyszło do głowy ruszać się na zwiedzanie w długi weekend, bo możesz zastać karteczkę &#8222;dziś czynne krócej&#8221;, bo tak, bo zapewne pracownikom się wymyśliło, że można by wcześniej wyjść, skoro długi weekend (to NIE było święto, tylko sobota, potęgą turystyczną to Łódź nie zostanie przy takim podejściu). Krótsze godziny otwarcia oczywiście pojawiły się tylko na karteczce, żadnej informacji dzień wcześniej na stronie muzeum. No bo co za miś jeździ do innego miasta chcąc zobaczyć wystawę?<br />
<a rel="attachment wp-att-650" href="http://www.klaus.pl/2011/05/02/majowka-i-lodz/herbst/"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-650" title="herbst" src="http://www.klaus.pl/wp-content/uploads/2011/05/herbst-150x71.jpg" alt="" width="150" height="71" /></a><br />
ale lofty &#8222;u Scheiblera&#8221; obok pałacu Herbsta fantastyczne, jakbym była bogatym emerytem, to bym sobie taki nabyła. Bardzo lubię architekturę fabryczną i szkoda, że w Warszawie większość takich budynków już uległa zniszczeniu albo za chwilę się rozpadnie, a w Łodzi znaleźli na nie sposób. Najlepsze zabytki to żyjące zabytki.<a rel="attachment wp-att-653" href="http://www.klaus.pl/2011/05/02/majowka-i-lodz/stare/"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-653" title="stare" src="http://www.klaus.pl/wp-content/uploads/2011/05/stare-150x99.jpg" alt="" width="150" height="99" /></a> Mam nadzieję, że wyremontują cały kompleks, obecnie kontrast między &#8222;starą&#8221; a &#8222;nową&#8221; częścią jest kosmiczny.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-651" href="http://www.klaus.pl/2011/05/02/majowka-i-lodz/lofty/"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-651" title="lofty" src="http://www.klaus.pl/wp-content/uploads/2011/05/lofty-99x150.jpg" alt="" width="99" height="150" /></a></p>
<p>I tak zamiast oglądać wystawę poszliśmy zwiedzać palmiarnię. Palmiarnia w porównaniu z ogrodem w Powsinie skromniutka, ale za to mają taaakie ryby. Oboje wyszliśmy stamtąd marząc o świerzutkim rybnym fileciku prosto z patelni.</p>
<p>Absolutnym debeściakiem był sum ognistoogony (czy jakoś tak). Najpierw zobaczyliśmy ciemną sadzawkę, która wydawała się pusta. Potem dojrzałam coś, co wyglądało jak pomarańczowa rybka wielkości dłoni i radośnie zakrzyknęłam &#8222;tam jest&#8221;. Przyjrzałam się dokładnie&#8230; to co brałam za rybkę, było ogonem tej rybki. Całość miała chyba blisko metr i okazała się całkowicie niefotogeniczna (na zdjęciach nie ma odpowiedniego punktu odniesienia, żeby docenić rozmiar tej rybki). <a rel="attachment wp-att-654" href="http://www.klaus.pl/2011/05/02/majowka-i-lodz/szczotka/"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-654" title="szczotka" src="http://www.klaus.pl/wp-content/uploads/2011/05/szczotka-150x112.jpg" alt="" width="150" height="112" /></a></p>
<p>A jakby ktoś mi chciał kupić taką szczotkę jak na zdjęciu, tyle że w doniczce, to proszę się nie krępować. Widziałam już kilka razy w sklepach ogrodniczych, ale jakoś nie mogę się zdecydować (za dużo mi takich cudacznych roślin padło po kilku tygodniach)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.klaus.pl/2011/05/02/majowka-i-lodz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Milin do mnie jedzie, czyli uroki zakupów w sieci</title>
		<link>http://www.klaus.pl/2009/09/09/milin-do-mnie-jedzie-czyli-uroki-zakupow-w-sieci/</link>
		<comments>http://www.klaus.pl/2009/09/09/milin-do-mnie-jedzie-czyli-uroki-zakupow-w-sieci/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Sep 2009 11:28:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>elffaran</dc:creator>
				<category><![CDATA[chcę to!]]></category>
		<category><![CDATA[ogród]]></category>
		<category><![CDATA[web]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.klaus.pl/?p=366</guid>
		<description><![CDATA[<br/>Uparłam się, że jednak kupię sadzonkę milina. Nie poddaję się łatwo z zasady. Znalazłam sklep, który oferuje przesyłkę pocztą polską. Jeśli chodzi o szczegóły, to sklep daje do wyboru przesyłkę pocztą i kurierem, nie informując o różnicach,  ani nie informując o godzinach pracy kuriera. No ale nauczona wcześniejszymi doświadczeniami wybrałam pocztę i czekam. Dostałam maila, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<br/><p>Uparłam się, że jednak kupię sadzonkę milina. <a href="http://www.klaus.pl/2009/09/04/jak-nie-kupilam-milina/">Nie poddaję się łatwo</a> z zasady. Znalazłam <a href="http://www.pracowniaogrodnicza.pl/?milin-amerykanski,8">sklep</a>, który oferuje przesyłkę pocztą polską. Jeśli chodzi o szczegóły, to sklep daje do wyboru przesyłkę pocztą i kurierem, nie informując o różnicach,  ani nie informując o godzinach pracy kuriera. No ale nauczona wcześniejszymi doświadczeniami wybrałam pocztę i czekam. Dostałam maila, że towar został wysłany kurierem, hmm, lekko się zdziwiłam. Kurier dzwoni o 10 rano, gdzie ja jestem, bo mi paczkę przywiózł. Nie, do centrum miasta jechać nie bedzie, bo on tylko w tej dzielnicy jeździ. Nie, po 18 nie przyjedzie, bo jeździ tylko do 16, a jak mi się nie podoba, to zwraca przesyłkę do nadawcy z komentarzem, że ja nie chcę odebrać. Nie wiem, co go powstrzymywało od powiedzenia wprost &#8222;spierdalaj&#8221;, bo ton wypowiedzi był jednoznaczny. Koniec pieśni. Przy przesyłkach z góry opłaconych nawet im się nie chce udawać, że zależy im na dostarczeniu przesyłki. Firma UPS jakby ktoś był ciekaw, gdzie takich uprzejmych kurierów zatrudniają.</p>
<p>Obsługa sklepu bardzo uprzejma owszem, przepraszają, że się pomylili, bo już praktycznie nie wysyłają pocztą polską (to po co mają taką opcję?). Kuriera przekierują na adres mój pracowy. No ok, dobrze że coś spróbowali z tym zrobić, zobaczymy jaki będzie skutek.</p>
<p>Na koniec nie pozostaje mi nic innego jak trzymać kciuki, za to, żeby milin dotarł do mojej pracy, czyli żeby zaszła sytuacja, której chciałam uniknąć (bank w centrum miasta to naprawdę nie jest najlepsze miejsce do odbierania prywatnych przesyłek, zwłaszcza z roślinami).</p>
<p>Jeszcze jakiś czas temu można było się dogadać z kurierem co do późniejszej godziny dostawy, obecnie nie ma takiej opcji. Jak rozumiem rosnący wolumen zakupów w sieci oznacza, że wygoda klienta liczy się coraz mniej. Czyli &#8211; coraz bardziej atrakcyjne stają się tradycyjne zakupy w realnej rzeczywistości, bo łatwiej o sklep czynny po 18 niż o dostawę po tej godzinie.</p>
<p>I to piszę ja, osoba która pierwsze sadzonki nabyła w sieci jakieś 6 lat temu. W firmie <a href="http://truskawka.pl/sklep/">markiewicz</a> zresztą. Która to firma tym razem w ogóle nie raczyła mi odpowiedzieć, czy istnieje jakakolwiek możliwość przesyłki, którą mogłabym odebrać po godzinie 16. Klient nasz niewolnik? Sie dostosuje&#8230;</p>
<p>A następne rośliny będą chyba w postaci nasionek z allegro, te da się wysłać w kopercie&#8230; Cierpliwość potrzebną do zakupów w sieci zużyję na hodowanie nasion i irytacja będzie mniejsza.</p>
<p>Update</p>
<p>Dzwoniła centrala UPS, że dostali dyspozycję zmiany adresu, ale kurier im przekazał, że umówił się ze mną po 18 i chcieli ustalić jak jest. Ojej, ten kurier miał bardzo specyficzny sposób umawiania się, skoro twierdził, że może dostarczyć tylko przed 16. Ten nieszczęsny kwiatek będzie miał bogatą historię, ale jeśli dotrze po 18 to moja opinia o UPS się ma szansę poprawić.</p>
<p>Update 2</p>
<p>Kwiatek zameldował się punkt 18, tym razem z bardzo sympatycznym kurierem. No cóż, miło by było gdyby sklepy jednak zwróciły trochę uwagi na procesowanie informacji kiedy klient może odebrać towar, bo szarpanie się z kurierem to mało sympatyczna rzecz.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.klaus.pl/2009/09/09/milin-do-mnie-jedzie-czyli-uroki-zakupow-w-sieci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>jak nie kupiłam milina</title>
		<link>http://www.klaus.pl/2009/09/04/jak-nie-kupilam-milina/</link>
		<comments>http://www.klaus.pl/2009/09/04/jak-nie-kupilam-milina/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Sep 2009 13:41:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>elffaran</dc:creator>
				<category><![CDATA[chcę to!]]></category>
		<category><![CDATA[ogród]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.klaus.pl/?p=359</guid>
		<description><![CDATA[<br/>W necie można kupić wszystko, tak? No więc jak zobaczyłam u kogoś w ogrodzie pnącze kwitnące pięknymi, wielkimi kwiatami, postanowiłam takie nabyć. I owszem znalazłam. Milin amerykański. Net niewątpliwie jest kopalnią wiedzy.  Znalazłam też kilka sklepów http://www.oczarjk.pl/index.php?act=87 tu niby jest, ale nie ma. Sklep uprzejmie odpowiedział, że tego w prawdzie nie ma, ale może kupię [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<br/><p>W necie można kupić wszystko, tak? No więc jak zobaczyłam u kogoś w ogrodzie pnącze kwitnące pięknymi, wielkimi kwiatami, postanowiłam takie nabyć. I owszem znalazłam. Milin amerykański. Net niewątpliwie jest kopalnią wiedzy.  Znalazłam też kilka sklepów</p>
<p><a href="http://www.oczarjk.pl/index.php?act=87">http://www.oczarjk.pl/index.php?act=87</a> tu niby jest, ale nie ma. Sklep uprzejmie odpowiedział, że tego w prawdzie nie ma, ale może kupię coś całkiem innego? Rewelacja, w miejsce rośliny z dużymi czerwonymi kwiatami na pewno mogę posadzić roślinę z drobnymi niebieskimi kwiatkami w kiściach, zupełnie mi to mojej wizji ogrodu nie zmieni. No wcale. Aczkolwiek doceniam, że przynajmniej odpowiedzieli.</p>
<p><a href="http://truskawka.pl/sklep/39-milin-amerykaski-campsis-radicans-odm-flamenco.html ">http://truskawka.pl/sklep/39-milin-amerykaski-campsis-radicans-odm-flamenco.html </a>tu też jest, nawet w dwu kolorach w ofercie sklepu. Przesyłka kurierem,  w dni robocze, 9-16. Jasne.</p>
<p>Chyba mi się nie chce próbować w kolejnym sklepie. Niestety e-handel inny niż odzież i rtv/agd to trening dla cierpliwych. A pomysłów na rozwiązanie kwestii dostarczania jest wiele, tylko jakoś w praktyce to się sprowadza do tych godzin roboczych, albo kosztów wysyłki przekraczających koszt rośliny, którą chcę nabyć.</p>
<p>Gdybym nie pracowała i siedziała w domu od 9-16 to nie szukałabym tej zakichanej sadzonki w sieci. Czasem mam wrażenie, że osoby zakładające te sklepy jako dodatek do stacjonarnej sprzedaży, po prostu traktują to jak zabawkę, a nie jak sklep.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.klaus.pl/2009/09/04/jak-nie-kupilam-milina/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

