Archive for 2011/11


najpopularniejszy zawód posłów

Nie mogę pić napojów energetycznych, ciśnienie mam niskie, tym można tłumaczyć nawrót zainteresowania polityką. Wystarczy kilka minut i ciśnienie od razu rośnie. Przejrzałam sobie listę posłów na sejm.gov.pl, niby takie nudne, monotonne zajęcie… Jaki jest najpopularniejszy zawód wśród wybrańców narodu? Prawnik, coby prawo lepsze stanowić? Może ekonomista? Może socjolog? A nie, surprise, surprise… najpopularniejszy zawód [...]

Trzymać się z dala od mojego zderzaka!

Nie jestem kierowcą idealnym, nie ukrywajmy, zdarza mi się mieć na liczniku o te kilka(dziesiąt) kilometrów więcej, niż dozwolony limit (ale nie wielokrotność limitu, jak niektórym warszawiakom). Jednakże nawet przekraczając przepisy staram się zachować zdrowy rozsądek. Niestety patrząc na to jak jeżdżą inni to nie wiem, czy zamiast nadużywać określenia na męski narząd kopulacyjny,  nie [...]

kołysanki

Nie zrozumie doniosłości dla kultury kołysanek tudzież muzyki klasycznej ktoś, kto nie ma dzieci. Nic nie działa tak dobrze na nerwy rodzica skołatane ciągłym wysłuchiwaniem mendzenia, jak odrobina muzyki klasycznej zagłuszająca małego monsterka (ale młode tak jak ja nie przepada za Chopinem, walić narodową poprawność, Bach po prostu jest lepszy). Przy odpowiednio wysokim poziomie desperacji [...]

zdążyć z pomocą

Fundacja „zdążyć z pomocą” budzi u mnie mieszane uczucia. Mieszane, bo z jednej strony – robią coś bardzo ważnego, odwołując się do ludzkiej solidarności w ratowaniu dzieci, z drugiej strony – wpłaca się na subkonta podopiecznych, wybierając konkretne dziecko, co oznacza, że wszystko zależy od operatywności rodziców, ich umiejętności rozpropagowania swojego problemu, trafienia np do [...]