Archive for 2011/10


To ja!

Na specjalne życzenie Depesza … W brew temu, co twierdzi mama, jestem całkiem pogodnym dzieckiem i świetnie obchodzę się bez smoczka Chociaż lubię mieć smoczek w zasięgu łapek. No i tak w ogóle to nie lubię spać w dzień, spanie w dzień jest dla mięczaków, w dzień przecież można uśmiechać się do światła. Światło jest [...]

pokolenie sandwich

w przeciwieństwie do różnych pokoleń Y i X, straconych, i tym podobnych kategorii socjologicznych, pokolenie sandwich raczej nie współdzieli poglądów czy postaw, a przynajmniej nie na tej postawie się je wyodrębnia. Pokolenie sandwich, to ludzie złapani w międzypokoleniową pułapkę, pozbawieni wsparcia szerokiej rodziny, z jednej strony zajmujący się starzejącymi się rodzicami, z drugiej małoletnimi dziećmi. [...]

bo osły lubią marchewkę…

Normalnie muszę zacytować, bo to odkrywcze spojrzenie na język polski warte jest odnotowania   > >> W sumie tylko dlatego ten świat funkcjonuje – bo ludzie zawsze mają > >> nad sobą bacik i marchewkę. > > zawsze zastanawiałam się dlaczego w tym powiedzeniu jest marchewka. > bo osły ją lubią?

starszy operator smoczka

Obsługa smoczka nie kończy się na prostym podawaniu milion pięćset razy, z czasem nabywamy doświadczenia i zostajemy starszym operatorem smoczka. Starszy operator smoczka może np spróbować poleżeć chwilę koło swojej pociechy w ciszy. Oczywiście pociecha chętnie poleży (bo zasadniczo nie potrafi jeszcze przyjąć innej postawy niż leżąca), ale bynajmniej nie w ciszy. Wówczas umiejętnie układamy [...]