Izrael wymienił jednego żołnierza na 1027 palestyńskich więźniów.

Bardzo mieszane uczucia wywołuje we mnie ta wymiana. Z jednej strony – polityka rozpychania się na palestyńskich ziemiach, jaką uprawiał przez lata Izrael, budziła odruchowe współczucie na biedniejszych i słabszych finansowo i militarnie Palestyńczyków. Z drugiej strony – obecnie wymieniono jednego, porwanego w sposób przestępczy żołnierza izraelskiego (on nie został pojmany w czasie walk, ale porwany z posterunku), na 1027 przestępców skazanych wyrokami sądu. I słowo „przestępca” w niektórych przypadkach powinno być zmienione raczej na „zbrodniarz”, bo wśród zwolnionych (zgodnie z informacjami znalezionymi w sieci) jest człowiek, który porwał mężczyznę z małą córeczką, a nie mogąc uciec przed pościgiem, zastrzelił oboje, wśród zwolnionych jest też kobieta, która chciała wysadzić się w szpitalu, w którym leczono ją i w którym pracowali zarówno żydowscy jak i palestyńscy lekarze. Tacy ludzie nie powinni zostać uwolnieni. Szczerze – mam nadzieję, że szybko zostaną wyłapani z powrotem i tym razem mam nadzieję, że jeśli Hamas spróbuje powtórzyć ten manewr (a moim zdaniem spróbuje bardzo szybko), to Izrael odpowie ostrymi represjami.

Leave a Reply »»