Bank – czy moje pieniądze są bezpieczne?

Jeśli byśmy zapytali przeciętnego Polaka: „co robi bank?”, najprawdopodobniej, w pierwszej kolejności otrzymalibyśmy odpowiedź: „udziela kredytów”, dopiero po krótkiej refleksji usłyszelibyśmy „przechowuje nasze oszczędności”, potem może pojawiły by się i inne odpowiedzi.

Mimo, że więcej osób posiada konta depozytowe i rachunki rozliczeniowe niż kredyty, świadomość przeciętnego obywatela o obszarach działania banków jest bardziej skierowana w stronę udzielania pożyczek i kredytów. Dlaczego? Myślę, że z czterech głównych powodów. Po pierwsze kredyt w świadomości ludzi niesie ze sobą zagrożenie i niepewność związaną z koniecznością wywiązania się ze zobowiązań, dodatkowo z trudnościami do jego pozyskania (zdolność kredytowa, dobra historia kredytowa, itp.). Po drugie częściej się słyszy o kłopotach ludzi z rachunkami kredytowymi niż rozrachunkowymi. Po trzecie w telewizji i radiu pełno jest reklam przedstawiających wspaniałe oferty kredytowe banków. I na ostatek, powód, o którym tak naprawdę chciałbym się troszkę rozpisać. Ludzie tak przyzwyczaili się do posiadania RORu, że praktycznie go nie zauważają. Stał się codziennością, aż tak wtopioną w rzeczywistość, że aż budzi ogromne zdziwienie, że ktoś może nie posiadać konta w banku (np. parę lat temu  premier :-) ).

Przyzwyczailiśmy się do posiadania pieniędzy w bankach, a czy ktoś zastanawiał się czy są one tam bezpieczne? Ludzie myślą o tym, który bank wybrać, żeby mieć lepsze oprocentowanie lokat lub mniejsze opłaty za utrzymanie konta, ale nie zastanawiają się w ogóle czy bank nie zbankrutuje. Dlaczego? Skąd to wielkie zaufanie społeczne do tych instytucji? Przecież są to takie same przedsiębiorstwa, w większości prywatne, jak supermarket, czy biuro podróży? Czy ktoś pamięta obrazki z Argentyny po upadku systemu finansowego? Kolejki zrozpaczonych ludzi przed zamkniętymi drzwiami oddziałów? No dobrze, zrobiło się trochę strasznie, więc trochę otuchy. Ostatni upadły bank w Polsce, według mojej wiedzy, to Bank Staropolski.

W Polsce mamy całkiem sprawnie, a czasami nawet, nadgorliwie działający nadzór bankowy. W „ustawie Bankowej” zapisane jest, że każdy Bank musi posiadać wydzieloną niezależną jednostkę zajmującą się ryzykiem kredytowym oraz określonego członka zarządu bezpośrednio odpowiedzialnego za ryzyko. Większość decyzji dot.  polityki zarządzania ryzykiem jest ustawowo przypisana zarządowi Banku. Możemy spać spokojnie. W naszym kraju ogromny sztab ludzi stoi na straży naszych pieniążków.

Szkoda tylko, że regulacje KNFu są tak nieprecyzyjne i wymagają interpretacji w wielu kluczowych elementach. Ostatnie zmiany, dosłownie dwa zdania w uchwale Nowej Umowy Kapitałowej wreszcie umożliwiły przypisywanie wagi 35% ekspozycjom efektywnie zabezpieczonym na nieruchomościach mieszkalnych na podstawie wyceny wewnętrznej, a nie jak do tej pory wyłącznie na podstawie operatu szacunkowego niezależnego rzeczoznawcy. Niesamowity przełom! Ten ruch pozwoli na łatwiejsze udzielanie kredytów hipotecznych w naszej rodzimej walucie.

A gdyby ktoś się zastanawiał czemu ostatnio Banki przestały dawać kredyty hipoteczne w walucie? Hehe, moim zdaniem jest to efekt kolejnej nowelizacji uchwały NUK, która zacznie obowiązywać od czerwca 2012roku. Mianowicie dla kredytów hipotecznych na nieruchomości mieszkalnej z niedopasowaniem walutowym (czytaj jeśli masz kredyt we frankach a zarabiasz w złotówkach) waga ryzyka podniesiona zostanie  do 100%.

Czyli Bank będzie musiał mieć więcej kapitałów własnych dla kredytów walutowych, a mniej dla złotowych. Rachunek jest prosty jeśli kapitału masz 100 zł lepiej udzielić 10 kredytów po 10 zł niż 2 kredytów po 50 zł.

Powyżej opisałem prosty mechanizm jakim Nadzór Bankowy może sterować polityką Banków, możemy się z tym zgadzać lub nie, przecież to dotyka nas bezpośrednio jako klientów, ale pamiętajmy, że ostatni upadek Banku wydarzył się w styczniu 2000 roku, ponad 11 lat temu.

2 Responses to Bank – czy moje pieniądze są bezpieczne? »»


Comments

  1. komentarz by Marcin | 2011/10/19 at 08:33:45

    No patrz, a ja myślałem, że banki zajmują się lichwą … gupi człowiek.

  2. komentarz by Tomek | 2012/02/20 at 15:12:47

    dochodzą jeszcze inne ryzyka jak np. cyberprzestępstwa, które mogą nas pozbawić majątku i właśnie by temu przeciwdziałać została wydana Rekomendacja D dotycząca banków (mowa o niej np. tu Z audytem „na bank” bezpiecznie), tylko jak to przeważnie bywa jest coś zarządzane ale nikt tego za bardzo nie przestrzega ;)


Leave a Reply »»