starość mnie przeraża

czy też raczej przeraża mnie agresywność starych ludzi. Zauważyliście jak niewiele osób starzeje się ładnie, z zmarszczkami mimicznymi od uśmiechu? Zdecydowana większość ma zmarchy wściekłości.

Kilka dni temu robiłam zakupy w lokalnym sklepiku. Obok zakupy robiła kobieta w wieku mocno emerytalnym. Z 5 identycznych kurczaczych udek długo wybierała „idealne”. Obsługująca ją sprzedawczyni na sekundę odwróciła się żeby odpowiedzieć komuś na zapleczu, a w tym czasie druga sprzedawczyni podeszła do mnie. Ot sytuacja jak co dzień. Z dokładnością do tego, że wrzask emerytki „ja tu jestem, jeszcze nie skończyłam kupować, gdzie tamta poszła” był taki, że  sprzedawczyni nawet nie usłyszała co mi podać, a moje bębenki uszne uznały, że czas na emigrację. Potem jeszcze kolejnych wrzasków przyszło wszystkim wysłuchać nad skrzynką identycznych cebul, bo sprzedawczyni oczywiście „złośliwie” nie wybierała tej jednej idealnej, upatrzonej przez starszą panią. Jakieś słowo „poproszę”? Ależ skąd.

Personel w sklepie tylko bezgłośnie wznosił oczy do nieba, nauczony już najwyraźniej, że próba odpowiedzi pogorszy sprawę. Na koniec pani pomagała wyjść swojemu mężowi, w taki sposób, że musiałam szybko odskoczyć, żeby nie dostać łokciem w brzuch. Owszem „babcia” widziała mnie, ale przecież takie magiczne słowo jak „przepraszam” nie ma sensu, jeśli coś robi się celowo, prawda? Bo to kolejna cecha starości, odkąd jestem w widocznej ciąży, autentycznie boję się zostać sama w supermarkecie, bez mężowskiej obstawy. Ano bo emerytka usiłująca mnie szturchnąć łokciem bynajmniej wyjątkiem nie jest. W supermarkecie praktycznie z reguły jakaś staruszka albo staruszek na mnie wpadnie z wózkiem, odepchnie od półki, rozdepcze… Nic takiego nie zdarzało mi się przed ciążą.

Tak się zastanawiam, czy wszyscy tacy się staniemy na starość? Takich scen w wykonaniu ludzi w średnim wieku nigdy nie widziałam.

One Response to starość mnie przeraża »»


Comments

  1. komentarz by iwasz | 2011/08/07 at 14:18:54

    Oj, też miałem taką sytuację, tyle że starszy pan bezceremonialnie wepchnął się przede mnie, bo nieopacznie zostawiłem za duży odstęp w kolejce. I nie dał się przekonać, że ja też stoję i czekam. Wtedy to ja podniosłem wrzask na cały sklep (duży sklep) i wszyscy się na mnie gapili jak na wariata. Więc wiesz….


Leave a Reply »»