Archive for 2011/08


jestem tatą!

Tak, zostałem ojcem . Mareczek urodził się 18 sierpnia, pięć dni przed terminem. Było trochę straszno, ale jest już wszystko w porządku. W czasie ciąży byliśmy pod opieką naprawdę rewelacyjnej przychodni. Wydaliśmy krocie, ale to naprawdę nic. Ciąża była pod ciągłą kontrolą, mieliśmy pełną dokumentację i byliśmy dobrze przygotowani. Teraz mogę to stwierdzić z pełną [...]

wakacje 2009 – Kolympia

czyli ciąg dalszy zaległego opisu pobytu na Rodos. Przylecieliśmy jakoś po południu i wieczorem zostało jeszcze trochę czasu by udać się na poszukiwanie obiecanego ciepłego morze, oraz mały ogląd okolicy. Morze owszem fantastyczne, tylko że dno kamieniste jest naprawdę kamieniste, ała… Dzięki temu zapamiętałam, że tuż przed wyjazdem oglądałam specjalne buty do kąpieli w takim [...]

ja cię kocham a ty śpisz…

Każdy domowy zwierzaczek, dopóki jest w miarę młody, ma swoją ulubioną zabawę. Zwykle jest to coś prostego, co łatwo da się ignorować, jak  znoszenie papierków, obgryzanie rogu półki albo obsikiwanie butów teściowej. Demonek, jako kot rasowy i wyrafinowany, oczywiście swoją ulubioną zabawę też ma wyrafinowaną. Wszystkie devon rexy kochają świat, a ludzi zwłaszcza. Demonek kocha [...]

lato z komarami

Nie sądziłam, że kiedykolwiek zdobędę się na takie stwierdzenie, ale… czy mogłoby już się zrobić całkiem zimno? Generalnie to poproszę we wrześniu solidny mróz, może w cholerę komary i mole wymarzną. Na razie mimo pozamykanych okien, mamy w domu komarzy sajgon, z dyskretnym współudziałem moli. Mole przynajmniej gryzą wszystko poza człowiekiem, więc da się je [...]

starość mnie przeraża

czy też raczej przeraża mnie agresywność starych ludzi. Zauważyliście jak niewiele osób starzeje się ładnie, z zmarszczkami mimicznymi od uśmiechu? Zdecydowana większość ma zmarchy wściekłości. Kilka dni temu robiłam zakupy w lokalnym sklepiku. Obok zakupy robiła kobieta w wieku mocno emerytalnym. Z 5 identycznych kurczaczych udek długo wybierała „idealne”. Obsługująca ją sprzedawczyni na sekundę odwróciła [...]