Archive for 2011/07


6

9 lipca minęła 6 rocznica naszego ślubu, a ja nadal nie wydrukowałam zdjęć z wesela i w ogóle nie wiem kiedy te 6 lat minęło. A poza tym niezmiennie z zadowoleniem kontempluję fakt, że moje małżeństwo jest przeciwieństwem małżeństwa moich rodziców, oraz że z biegiem lat jest coraz lepiej (to jest zasadniczo jedyna bliska relacja [...]

jak to w szkole rodzenia można się dowiedzieć, że się było patologicznym dzieckiem

W ramach zapewniania, że wszyscy sobie z dziećmi poradzimy bardzo mądra pani stwierdziła, że już małe dziewczynki instynktownie wiedzą jak się zaopiekować niemowlęciem. Otóż ze stosu zabawek dziewczynka wybierze lalkę (chłopiec rzecz jasna samochodzik) i z miejsca przytuli ją do lewej piersi. Inspekcja moich wspomnień z dzieciństwa wykazuje, że ze stosu zabawek wzięłabym samochodzik, albo [...]

chodaki

Nostalgicznie będzie. Moje ukochane buty, w których chodziłam jakieś 15 lat, wyglądały mniej więcej tak. Miały drewnianą podeszwę i niewyprawioną skórkę na wierzchu, typowe chodaki, chyba nawet ręcznie robione, produkt radosnego rozwoju gospodarczego po likwidacji socjalizmu i bazaru szczęk pod Pałacem Kultury. Od tego czasu polska gospodarka się ucywilizowała, drobnych rzemieślników wymiotło i butów, w [...]

szkoła rodzenia i inne takie około szpitalne

Od jakiegoś czasu chodzimy na „szkołę rodzenia”. To się zasadniczo powinno nazywać raczej”przygotowanie na najgorsze”. Gdyby ludzie wysłuchiwali rewelacji o tym co i gdzie może pęknąć i jak paskudnie, to  przyrost naturalny mógłby mocno spaść. Ze szkołami rodzenia jest zabawnie, bo część jest płatna, a część finansowana przez gminy. Dodatkowo część to radosna działalność pielęgniarek [...]

listy życzeń kontra rzeczywistość

Jakiś czas temu założyłam sobie na amazon wish list po prostu po to, żeby nie zapomnieć o ciekawych książkach jakie znalazłam i kiedyś je nabyć. Lista oczywiście regularnie rośnie i ostatnio przeglądając ją doszłam do wniosku, że prędzej się zdezaktualizują niektóre pozycje (żadnej póki co nie kupiłam…) niż je nabędę. Książki to głównie różnego rodzaju [...]