majówka i Łódź
W radiu jakiś ą, ę psycholog narzeka, że ulubioną formą spędzania czasu dla Polaków jest drzemka przed telewizorem i zachęca, żeby się zmobilizować, zaplanować i ruszyć. Tylko żeby ci Polaku nie przyszło do głowy ruszać się na zwiedzanie w długi weekend, bo możesz zastać karteczkę „dziś czynne krócej”, bo tak, bo zapewne pracownikom się wymyśliło, że można by wcześniej wyjść, skoro długi weekend (to NIE było święto, tylko sobota, potęgą turystyczną to Łódź nie zostanie przy takim podejściu). Krótsze godziny otwarcia oczywiście pojawiły się tylko na karteczce, żadnej informacji dzień wcześniej na stronie muzeum. No bo co za miś jeździ do innego miasta chcąc zobaczyć wystawę?

ale lofty „u Scheiblera” obok pałacu Herbsta fantastyczne, jakbym była bogatym emerytem, to bym sobie taki nabyła. Bardzo lubię architekturę fabryczną i szkoda, że w Warszawie większość takich budynków już uległa zniszczeniu albo za chwilę się rozpadnie, a w Łodzi znaleźli na nie sposób. Najlepsze zabytki to żyjące zabytki.
Mam nadzieję, że wyremontują cały kompleks, obecnie kontrast między „starą” a „nową” częścią jest kosmiczny.
I tak zamiast oglądać wystawę poszliśmy zwiedzać palmiarnię. Palmiarnia w porównaniu z ogrodem w Powsinie skromniutka, ale za to mają taaakie ryby. Oboje wyszliśmy stamtąd marząc o świerzutkim rybnym fileciku prosto z patelni.
Absolutnym debeściakiem był sum ognistoogony (czy jakoś tak). Najpierw zobaczyliśmy ciemną sadzawkę, która wydawała się pusta. Potem dojrzałam coś, co wyglądało jak pomarańczowa rybka wielkości dłoni i radośnie zakrzyknęłam „tam jest”. Przyjrzałam się dokładnie… to co brałam za rybkę, było ogonem tej rybki. Całość miała chyba blisko metr i okazała się całkowicie niefotogeniczna (na zdjęciach nie ma odpowiedniego punktu odniesienia, żeby docenić rozmiar tej rybki). 
A jakby ktoś mi chciał kupić taką szczotkę jak na zdjęciu, tyle że w doniczce, to proszę się nie krępować. Widziałam już kilka razy w sklepach ogrodniczych, ale jakoś nie mogę się zdecydować (za dużo mi takich cudacznych roślin padło po kilku tygodniach)

Posted by By: elffaran |
