Archive for 2011/05


na listonosza wszystkie psy szczekają

Mamy w okolicy listonosza, który zamiast większych listów, lub paczek, zawsze wrzuca awizo, że adresata nie zastał. Czasem robi to, gdy adresat właśnie obserwuje go zza płota, albo też gdy adresat już dawno paczkę odebrał. A jak ma wyjątkowy udany dzień, to wpisuje na awizo zły adres odbiorcy, niewłaściwą pocztę (mamy 3 w okolicy), albo [...]

ponarzekam sobie…

a co, czasem trzeba sobie ponarzekać, żeby ciśnienie zmniejszyć. Proszę państwa ja nie wiem, kto nazwał ciążę stanem „błogosławionym”, ale z pewnością był to facet i to na dodatek nie żonaty, siostry pewnie też nie miał. Im więcej miesięcy za mną, tym bardziej podziwiam kobiety, które na ciążę decydują się ponownie, a już najbardziej takie, [...]

oferta pracy…

PROJECT MANAGER Do Twoich zadań na tym stanowisku należeć będzie m.in.: Monitorowanie i zarządzanie projektami w obszarze biznesu i IT Wdrażanie nowych aplikacji i funkcjonalności portalu Kontakty z innymi działami firmy oraz parterami zewnętrznymi Zgłoś się do nas, jeśli: Jesteś studentem ostatniego roku lub absolwentem Masz zapał do pracy i chęć zdobywania wiedzy praktycznej Znasz [...]

między wierszami

„W ciągu pierwszego dziesięciolecia związków R.Benedict z kręgiem Boasa szczególne znaczenie dla jej życia wewnętrznego miał kontakt z Edwardem Sapirem. [...] Łączący ich stosunek personalny stanowił funkcje wspólnoty intelektualnych i estetycznych zainteresowań oraz doświadczeń, był przy tym wolny od cech żenującej osobistej intymności [...]„ Antonina Kłoskowska, wstęp do „Wzory kultury”Ruth Benedict, 1966 W wszelkiego rodzaju [...]

O literaturze, która się zdezaktualizowała zanim zdążyła się zestarzeć

Nie znam literatury amerykańskiej i postanowiłam to naprawić wybierając do czytania Charlesa Bukowskiego, konkretnie „Z szynką raz”, powieść z serii, która przyniosła mu sławę. Zawartość powieści jest żałosna, ot menda społeczna dorasta, żyje, pije i rzyga. No i oczywiście jest nieszczęśliwa, jak większość mend, bo na alkohol nie starcza i czasem ktoś w mordę da, [...]