nie lubię tego

Jakiś czas temu na facebook organizacja zajmująca się opieką nad kotami poinformowała o chorobie, a potem śmierci małego kotka. Oba wpisy zebrały sporą liczbę „lubię to”. Osobom, które na „lubię to” klikneły serdecznie gratuluję powrotu do poziomu jaskiniowców. Tak o to facebook różnorodność reakcji sprowadza do głupawego uśmiechu i kciuka w górę. Nie ma już „bulwersuje mnie to”, „zasmuca”,”zaskakuje”,”bawi”,”sprawia przykrość” itp

Magiczny klawisz „Lubię to” jest pod artykułami o trzęsieniach ziemi, brutalnych morderstwach i co tam dziennikarska głowa wymyśli, a media rzadko oferują artykuły o tematyce radosnej. No i na bieżąco można podejrzeć, kto z znajomych już polubił informacje o gwałcicielu.

Zastanawia mnie ile osób kliknęło by w „lubię to” pod informacją o śmierci czy chorobie człowieka? Jak daleko sięga bezmyślność wykonywania gestów symbolicznych?

Leave a Reply »»