Kazimierz
Nigdzie nie byliśmy w ostatnią majówkę, co dla mnie było sporym rozczarowaniem, no ale proza życia – nie było z kim zostawić kotów i psa. W takich chwilach jest mi trochę przykro, że nie mam rodziców/dziadków/rodzeństwa, których można by poprosić o pomoc, podlanie kwiatków i nakarmienie psa. No doprawdy mogę być wzorcowym przykładem atomizacji społeczeństwa. [...]
