nMTV – No Music Television

Odkąd posiadam TV i mogę włączyć MTV nie udało mi się trafić na program na tej stacji z muzyką, za to trafiłem na króliczki playboya, „umów się z moją matką” i inne programy ala reality show. Fakt, że MTV się rozrosła i posiada kanały tematyczne: Rocks lub Dance i główna MTV może już nie jakiej muzyki nadawać :-) . A może wśród dość pokaźnej konkurencji na rynku kanałów muzycznych telewizja nie może już tylko puszczać teledysków. Nie wiem i nie o tym chciałem pisać.

Zaciekawiło mnie coś innego: Kto jest odbiorcą MTV w dzisiejszej odsłonie? Kogo interesują intymne szczegóły życia króliczków playboya? Kto jest zainteresowany oglądaniem randek przed kamerami?

Jak zostało to przedstawione w Case Study firmy SySurvey „MTV’s target audience is one of the most clearly defined and some may credit it as one of the market leaders in „youth” targeting. With a heritage of over 20 years MTV has a very clear understanding of its primary TV-viewing target audience.” widzowie MTV są jasno zdefiniowani jako nieletni lub małoletni.

Przedstawione w oglądanych przeze mnie programach sposoby zachowania są reżyserowane, tak,  żeby były interesujące dla oglądającego. Mogą szokować, mogą rozśmieszać lub gorszyć, ale są wyselekcjonowaną sekwencją zdarzeń ułożoną przez reżysera. Czy młodzi odbiorcy biorą to pod uwagę oglądając taki program, czy przyjmują przedstawione sytuacje jako standard?

Ktoś czytając moją wypowiedź do tego momentu mógłby mnie wziąć za ograniczonego konserwatystę oburzającego się na niewinne programy w telewizji.  Ja zastanawiam się tylko jak problematyka podejmowana w programach najbardziej popularnej telewizji na świecie wpływa na postrzeganie rzeczywistości przez jej odbiorców, nastolatki/małoletnich, którzy są najbardziej podatnym odbiorcą?

Z drugiej strony stoimy przed problemem zmniejszającego się przyrostu naturalnego i może lepiej, żeby obniżyć trochę poziom nie tylko kultury, ale i majtek :-)

Naprawdę rozbawił mnie jeden z programów „Date my Mom” (Umów się z moją mamą). W tym programie chłopak szuka dziewczyny. Do wyboru ma trzy kandydatki, których nigdy na oczy nie widział. Nie umawia się z nimi, ale z ich mamami. Po odbyciu wszystkich randek (nie widziałem wypowiedzi mężów tych mam – hehe) wybiera sobie dziewczynę. I tu muszę przyznać, że pomysł jest przedni. Bo jak wiadomo z podań ludowych: „poznać swoją przyszłą teściową, to tak jak spotkać swoją przyszłą żonę za20 lat” Bardzo pouczające.

Na wszelki wypadek, choć mam na to ochotę, nie napiszę jak by się skończyło, gdybym poznał swoją teściową przed poznaniem mojej żony.

Leave a Reply »»