Avatar raz jeszcze
Od czasu do czasu trafiam na blogach na kolejne recenzje Awatara. Zaciekawiła mnie pewna zależność – osoby, które generalnie kina nie lubią, są Awatarem zachwycone, a „kinomaniacy” piszą, że to płaskie jak naleśnik i można, co najwyżej dla efektów obejrzeć, ale efekty 3D to też lepsze w grach komputerowych są. Ot ciekawostka. Jakoś tak się [...]
