Archive for 2009/09


Milin do mnie jedzie, czyli uroki zakupów w sieci

Uparłam się, że jednak kupię sadzonkę milina. Nie poddaję się łatwo z zasady. Znalazłam sklep, który oferuje przesyłkę pocztą polską. Jeśli chodzi o szczegóły, to sklep daje do wyboru przesyłkę pocztą i kurierem, nie informując o różnicach,  ani nie informując o godzinach pracy kuriera. No ale nauczona wcześniejszymi doświadczeniami wybrałam pocztę i czekam. Dostałam maila, [...]

Absurdy polskiej rzeczywistości…

Mój ojczulek liczy sobie już 84 lata. Jak to w takim wieku bywa jego codzienna aktywność wspomagana jest przez medykamenty. Ogólnie przyjęte jest, że emeryci, których zdrowie z racji wieku nie jest już bez uszczerbku przyjmują leki. Stąd zapewne nasi ukochani przywódcy narodu wymyślili, aby wspomóc ich ulgami na zakup leków szczególnie w przewlekłych chorobach. [...]

jak nie kupiłam milina

W necie można kupić wszystko, tak? No więc jak zobaczyłam u kogoś w ogrodzie pnącze kwitnące pięknymi, wielkimi kwiatami, postanowiłam takie nabyć. I owszem znalazłam. Milin amerykański. Net niewątpliwie jest kopalnią wiedzy.  Znalazłam też kilka sklepów http://www.oczarjk.pl/index.php?act=87 tu niby jest, ale nie ma. Sklep uprzejmie odpowiedział, że tego w prawdzie nie ma, ale może kupię [...]

wakacje 2009 – droga do domu

Polska ma na koncie ponad tysiąc lat państwowości i chrześcijaństwa, a że i państwo i religia objawia się potężnymi budowlami, mającymi z założenia przetrwać setki lat, to i nie dziwne, że w większości polskich miasteczek jest „coś” do zobaczenia. Z drugiej strony dla lokalnych mieszkańców te pozostałości rzadko są atrakcją, toteż zamiast zwiedzania jest to [...]