Miasto na górze, Kir Bułyczow
Chyba każdy ma kilka książek "wyjątkowych", które pamięta się przez spory kawałek życia (no dobrze, każdy czytający ksiązki i nie mam na myśli pamiętania wierszyka o Murzynku Bambo z czytanek do pierwszej klasy) . "Miasto na górze" przeczytałam pod koniec podstawówki(przy okazji gratulacje dla dobrego samopoczucia wydawnictwa, które obecne wydanie reklamuje jako pierwsze w Polsce, jak to skomentował jeden z czytelników na stronach merlina – zapewne wobec tej deklaracji poprzednie wydanie znikneło z głośnym puf). Dawno to było, a zarysy treści pamiętam, co nie zdarza się często. Zzwykle zawartość powieści raczej zapominam, mimo że co jakiś czas próbuję wymyślić środek zapobiegawczy, jak choćby wrzucanie cytatów na tegoż bloga.
Oczywiście gdzieś po drodze dorobiono do tej powieści ideologię mówiącą, że jest to obraz stosunków społecznych w ZSRR. Szczęśliwie w biblotece dla dzieci i młodzieży nikt ideologii nie serwował, chociaż szczerze mówiąc nie wiem jak ta ksiązka tam trafiła, zapewne na mocy przekonania, że wszelkiej maści SF to bajki dla dzieci, umacnianej zresztą przez dodanie Lema do listy lektur w podstawówce. W każdym razie "Miasto na górze" dla dzieci nie jest, i nawet czytane po latach nie wydaje mi się nawiązaniem do ZSRR, raczej opowieścią o tym jak zły, ale też jak dobry potrafi być człowiek w skrajnych warunkach. Cytatów w sumie nie będzie, bo ten najlepszy – kilka minimalistycznych zdań z końca powieści – zdradził by zbyt wiele.
Aha, tak owszem oczka mi się zaszkliły na koniec, tak samo jak kilkanaście lat temu, sentymentalna jestem, a co…
No może malutkie cytaty jednak będą, ale to sens a nie styl, budują istotę tej powieści.
„[...] nie wolno udostępniać wiedzy wszystkim. Wiedza wzbudza niepokój, niepokój z kolei rodzi wrogość i poczucie niezaspokojenia[...]Wiele się dowiedziałeś, ale twoja głowa nie była na to przygotowana. Wyobraziłeś sobie, że jesteś wszechwiedzący”
„Ostatnimi słowami Kroniego przed zejściem na dół było: Nikt mnie jeszcze nigdy nie całował”
Posted by By: elffaran |
