gesty

Czytając o tym jak to Rosjanka z Gruzinką się na podium olimpijskim uściskały mimo wojny mam wrażenie, że żyjemy w kulturze pustych gestów. No jakie to do licha ma znaczenie czy się uściskały czy sobie nawrzucały?

Obawiam się, że woja ma wymiar dużo konkretniejszy i takie wydarzenia są na tyle pomijalne, że szkoda im miejsca w prasie poświęcać. Gesty istotne są w tej sprawie w rękach niewielu i obawiam się, że tym niewielu odwagę i szacunek dla narodów zbyt rozpłaszczyła odpowiedzialność za masy swoich obywateli. Nie mamy wodzów, mamy polityków. Przynajmniej w Europie.

Leave a Reply »»