Chwalić Boga podskakując.

Tak mi się przypomniało powiedzenie zasłyszane w dzieciństwie. Przypomniało się, przylepiło, więc zaczęłam szukać kontekstu. Jeśli wierzyć google i nielicznym znalezionym kontekstom to lokalne, mazowieckie powiedzenie podkreślające, że coś się na szczęście wydarzyło (lub nie). źródła nie znalazłam, szkoda.

Ogród kościoła w Podkowie Leśnej

Niemniej a propos skojarzeń – podobał mi się ostatnio zobaczony ogród kościoła w Podkowie Leśnej, miejsce gdzie można chwalić Boga (niekoniecznie podskakując, ale jak ktoś ma taką potrzebę… dzieci podskakują jak roznoszą je emocje, czy dorośli już takich emocji nie przeżywają?)

 

 

Kolejne skojarzenie – kościoły są albo takie gdzie człowiek jest petentem, albo takie gdzie chce się chwalić Boga, czy też naturę, zależnie od tego czy jest się wierzącym czy nie. Ogrody późną wiosną to najlepszy pokaz, że świat jest cudem. Zwłaszcza jeśli te ogrody wzbogacone są w pawie w okresie godowym (dlaczego u ludzi to samice się stroją, skoro reszta świata ma  piękne barwne samce?)

 

pawA bliżej ziemi – fakt, że gazeta regularnie drukuje "spacerowniki" po okolicach Warszawy pokazuje, że ludzie mają coraz więcej czasu do nieproduktywnego spożytkowania. Paradoksalnie mam wrażenie, że osoby odrywające się od pracy po 8h mają bardziej kreatywny stosunek do pracy i generują mniej spięć. Całe życie jesteśmy dziećmi potrzebującymi różnorodnych bodźców, np takich jak stacyjka kojarząca się z obrazami Salwadora Dali (tak, mam nadmiar wyobraźni, a co…).Stacja WKD w Podkowie Leśnej

Leave a Reply »»