Archive for 2008/05


bez tytułu

Opowieść o trudnej ciąży – bohaterką jest nastolatka, która świadomie urodziła dziecko niezdolne do samodzielnego życia. Dziecko zmarło tuż po porodzie. Co w tej historii mnie poruszyło, to że dziewczyna została się sama z wyborem przecież zgodnym “z moralnością” większości, została odrzucona.
Kościół katolicki naciska na donoszenie ciąży w każdej sytuacji – czy ma jednak mechanizmy [...]

pseudo filozoficznie

Kilka dni temu zmarła Irena Sendlerowa. Z okazji bijących po oczach linków poczytałam raz jeszcze o historii jej życia. Życia o całkowicie odmiennych realiach od tego co mnie otacza.
Żyjemy w spokojnym miejscu i spokojnych czasach. Dla wielu osób decyzja wyrażająca przekonania to wybór między ThinkPadem a Mac’iem. Dla innych szczytem poświęcenia jest ruszenie zadniej części [...]

majówka 2008 – Dębno i Tarnów

Po Nowym Wiśniczu przyszła kolej na zamek w Dębnie. Właściwie to te dwa zamki standardowo powinno się zwiedzać jeden po drugim – kontrast jest interesujący. O ile Wiśnicz jest monumentalny i z założenia miał oszałamiać odwiedzającego (i oszałamia nadal) to Dębno jest miłe i domowe, taki trochę wiejski zameczek. Kocie łby i studnia na dziedzińcu [...]

majówka 2008 – Nowy Wiśnicz

Przez Nowy Wiśnicz przejeżdżaliśmy w sobotę, ale zwiedzanie zamku odłożyliśmy na kolejny dzień. Kolejnego dnia okazało się, że słońce ma własne plany na spędzenie tego czasu. Zamki w strugach deszczu może i są romantyczne, ale aparat fotograficzny to źle znosi. W każdym razie – dla miłośników cudów architektury – Wiśnicz koniecznie. Zamek był budowany przez [...]

majówka 2008 – sobota

Nocleg ze śniadaniem oznacza, że trzeba wstać rano. Hmm, co za pomysł wstawać rano w weekend? No ale w nagrodę całkiem niezłe śniadanko, zwłaszcza dla mięsożerców – wędlinki godne polecenia. Czy mi się wydaje, czy też im dalej od Warszawy tym bardziej mięso przypomina w smaku mięso a nie solankę? A skoro już jesteśmy przy [...]