Archive for 2008/02


ksywka

Poczułem się dziś dość dziwnie. Do tej pory wydawało mi się, że przezwiska lub ksywy do mnie raczej nie przylegają. Nawet używany przeze mnie nick „tryt” jest używany raczej rzadko. A tu dziś okazało się, że równoległy do mojego departament wymyślił sobie na mnie przezwisko. I tu poczułem się dość dziwnie dlatego, że nazywają mnie [...]

rycerze i damy

Będąc różnych płci różnimy się nie tylko obwodem klatki piersiowej, różnimy się też zachowaniem i interpretacją sytuacji społecznej. Różnimy się, ale pracujemy razem. Kobiety mają za sobą tysiące lat kooperacji i równości, kiedy to pod kierownictwem tej najbardziej doświadczonej szykowały zapasy. Liczyła się wiedza, doświadczenie, ale i wspólny wysiłek. Jeśli zabrakło jednego ogniwa, cały wspólny [...]

Dziewczyna…

Ostatnie wakacje, dzień w którym po pięknym słonecznym ranku i bezchmurnym popołudniu rozszalała się prawdziwa nawałnica. Deszcz lał się strumieniami. Ale wpierw…

Hierarchia w stadzie…

W moim domowym stadzie hierarchia jest prosta i z góry określona. Na końcu znajduje się pies (Hektor), „małe” biedaczysko jest terroryzowany przez dwa walczące ze sobą o wyższą pozycję koty. O swojej pozycji nie będę wspominał, bo każdy z „członków” mojej rodziny miałby inne zdanie na ten temat (łącznie z kotami). Osobiście pogodziłem się ze [...]

mój bloguś jest the best

Zobaczyłam dziś na mieście reklamę bloga. Normalny, regularny bilbord między reklamą najnowszego filmu a innym proszkiem do prania. Nawet dość profesjonalnie przygotowany plakat, ale w graficznych programach o profesjonalny wygląd nie trudno. Lekka konsternacja. To pewnie strona firmowa. Nie, nie firmowa. Weszłam, sprawdziłam, obejrzałam. Jeden z pierdyliarda blogów tematycznych na blogspocie. Nawet niezły w swojej [...]