dookoła web 2.0

W pewnym kręgu określenie Web 2.0 znaczenia ma oczywiste, choć … tak naprawdę jeszcze nigdzie pełnej, kompletnej i bezdyskusyjnej definicji nie widziałam. Określenia typu „serwisy, które przeżyły załamanie dot.com’ów miały ze sobą coś wspólnego” raczej trudno uznać za definicję… (ok, w anglojęzycznym wiki spróbowali bardziej ambitnie, ale dużo dalej nie polecieli) Niemniej kierując się ogólnymi kryteriami uczestnictwa użytkowników w generowaniu kontentu mogę powiedzieć, że grono to Web 2.0 a Onet.pl już nie. Fora były w necie "od zawsze", więc ilość dostępnych na onecie forów mnie nie przekonuje, że jest to treść user-generated. No właśnie – prostszym i mniej mylącym określeniem było by "serwisy z przewagą zawartości generowanej przez użytkowników serwisu". Web 2.0 wygląda ładnie i tajemniczo i tak oto na forum mego pracodawcy trafiłam na dyskusję między ekonomistą a inżynierem na temat tegoż Web 2.0, gdzie jako przykład na najlepsze wykorzystanie MECHANIZMU Web 2.0 podaje się wyszukiwarkę google. Jeśli google jest "user generated" Web 2.0 nie jest żadną nowością, bo od początku istnienia Internetu jest on pełen zawartości generowanej przez użytkowników (Internetu!), zawartość generowana przez boty i mechanizmy na samym początku była minimalna, teraz stopniowo rośnie… no i właśnie przykładem na zawartość generowaną przez mechanizm, a nie człowieka, jest google.
A wracając do wątku z forum – rozwija się on dalej poprzez dywagacje na temat, tego że nowym trendom trzeba się przyglądać uważnie (nowym?? Dla mnie już butik.pl sprzed jakiś 7 lat był czymś, co można uznać za nowość w stylu web2.0, zasadniczo o kwestii mówi się od 5 lat, w necie to już staroć) oraz zostaje ostudzony stwierdzeniami, że Web 2.0 to żadna nowość, to tylko usystematyzowanie zestawu xhmtl+css+ajax. Hmm, ale przecież te same technologie są używane chociażby w budowie stron firmowych, prezentacji ofert w Internecie etc – te stony mogą, ale nie muszą zawierać elementy Web 2.0 i najczęściej ich nie zawierają.
Przyznam, że śledząc takie dyskusje uświadamiam sobie jak hermetyczna jest część mojej wiedzy i zainteresowań. I tak na koniec – dla mnie Web 2.0 to przede wszystkich idea by większa część kontentu serwisu była generowana przez użytkowników, była tym, czym oni chcą się pochwalić i podzielić z innymi, oraz by ci użytkownicy mieli poprzez serwis możliwość odnoszenia się do siebie nawzajem, czyli mieli szansę tworzenia społeczności. Owszem, pewne technologie przyspieszające przeładowywanie stron, poprawiające prezentację informacji, umożliwiające dociąganie treści w tle, customizację wyglądu przez użytkownika, czy prezentowanie fragmentów informacji poprzez różnego rodzaju widgety do użycia poza samym serwisem – wszystko to sprzyja rozwojowi serwisów bazujących na treściach wrzucanych przez użytkowników, ale nie są warunkiem wystarczającym. Technologia sprzyja rozwojowi serwisów zarówno w starym stylu (jak krótko żyjące strony filmów, które jakoś kojarzą mi się dawnymi „stronami domowymi”) jak i serwisów społecznościowych.

A tak przy okazji – sama zaczęłam się zastanawiać czy społecznościowy element to jeszcze web2.0 czy już web2.0+? Chociażby digg, czy wykop, nie wydają się społecznościowe jakoś szczególnie, a wiele osób świadomie i celowo oznakowałaby je jako Web 2.0.
Zdecydowanie – łatwiej i bardziej zrozumiale jest opisywać nie idee jak Web 2.0 ale konkrety – tworzenie treści przez userów, tworzenie społeczności w serwisie, nacisk na usability…

A poniżej tabelka znaleziona tu(O’Reilly – What Is Web 2.0), która całkiem fajne obrazuje umowne przejście web 1.0 ->2.0

Web 1.0 Web 2.0
DoubleClick –> Google AdSense
Ofoto –> Flickr
Akamai –> BitTorrent
mp3.com –> Napster
Britannica Online –> Wikipedia
personal websites –> blogging
evite –> upcoming.org and EVDB
domain name speculation –> search engine optimization
page views –> cost per click
screen scraping –> web services
publishing –> participation
content management systems –> wikis
directories (taxonomy) –> tagging („folksonomy”)
stickiness –> syndication

Aha, i oczywiście niektórzy twierdzą, że web 2.0 już się skończyło, ale w to uwierzę po spektakularnym bankructwie jakiegoś youtuba :)

Leave a Reply »»