ksywka
Poczułem się dziś dość dziwnie. Do tej pory wydawało mi się, że przezwiska lub ksywy do mnie raczej nie przylegają. Nawet używany przeze mnie nick „tryt” jest używany raczej rzadko. A tu dziś okazało się, że równoległy do mojego departament wymyślił sobie na mnie przezwisko. I tu poczułem się dość dziwnie dlatego, że nazywają mnie „mikrosoft”.
Naprawdę nie mam pojęcia jak skąd się to wzięło. Illi, jak pamiętam, przynajmniej dość mocno sprowokował współpracowników do nazywania go „rudym”, jak zapewne wszyscy pamiętają. Ale skąd ten mikrosoft u mnie? Tego nie wiem.
Prawdą jest, że używam oprogramowania tej zacnej firmy obecnie w pracy. Prawdą też jest, że jak się mnie ktoś pyta jak coś zrobić w najpopularniejszych programach to odpowiadam zgodnie z intuicją i zazwyczaj trafiam w rozwiązanie. No, ale żeby zaraz tak ostro, ech, szkoda gadać.
Chciałbym zaznaczyć, że tego posta napisałem pod Linuxem (Kubuntu-feisty) i, że jestem dumny, że używam tego systemu.
PS. Nie przyjmuję do wiadomości i wykluczam, że powód takiego przezwiska mógł mieć genezę wynikającą z czegoś innego niż aspekt techniczny
Posted by By: tryt |
