W poszukiwaniu Prawdziwego Masła
Zainspirowany komentarzem Zosi do artykułu „Małpi tłuszcz” postanowiłem znaleźć ten magiczny skład masła, czyli czego powinienem się spodziewać po zakupieniu kostki z napisem „Masło”.
Nie będę ukrywał, że moja motywacja była dość negatywna. Chciałem pokazać Zosi, że jej wypowiedź jest naiwna, gdyż na pewno jest jakiś haczyk w postaci np. uniwersalnego składnika „inne”, który może być czymkolwiek (np. paliwem rakietowym kub wzbogaconym uranem). Przepisy zabraniają przechodzenia na czerwonym świetle i co z tego? Ludzie przechodzą…
Niestety, nie udało się. To znaczy nie udało mi się znaleźć składu masła. Przegrzebałem kilkanaście aktów prawnych dotyczących żywności i nazw opakowań. Okazuje się, ze zmian do zmian, które były zmieniane przez inne zmiany jest na pęczki i dotarcie do konkretnego aktu prawnego określającego skład masła był dla mnie nie do osiągnięcia. Poddałem się po półtorej godzinie, ale znalazłem co innego.
Znalazłem raport: Informacja o wynikach kontroli prawidłowości oznakowania i jakości mieszanek tłuszczów roślinnych i zwierzęcych przeprowadzonej w I kwartale 2005 r. oraz raport: Informacje o kontrolach przeprowadzonych w II kwartale 2007r..Raporty te, w skrócie, wymieniają jakie nadużycia zostały wykryte podczas kontroli. Lektura jest dość ciekawa i trochę przerażająca. Bo w ciągu 2 lat nie wiele się zmieniło. Tak więc przepisy, przepisami, a rzeczywistość jest jaka jest.
Wniosek: Może jeśli mi się nie udało znaleźć tego przepisy to producentom masła też nie. I dlatego Ci biedni, praworządni przedsiębiorcy po prostu nie wiedzą jak produkować to masło…
Posted by By: tryt |
