Short Message Service

Czas jakiś temu wyczytałam o planach Subaru i Orange wprowadzenia mechanizmu, który w razie wypadku wyśle SMS do centrum interwencyjnego. Wyczytałam "u źródła", w portalu grupy, więc nie jest są to okolice Urban legends. Pomysł z jeden strony ciekawy, z drugiej – przerażający.

Być może za jakiś czas ten mechanizm stanie się powszechny. Ludzie już teraz mijają rozbite samochody obojętnie. Za czas jakiś będą dodatkowo mieli dobrą wymówkę, by tak robić – przecież mechanizm auta już wezwał pomoc. Coraz częściej człowiek powierza swoje życie mechanizmom i programom, które ze swojej natury są zawodne. Zawodne nawet w tych najbardziej wyrafinowanych wersjach, a przecież – nie zamontują w Subaru urządzeń klasy systemów podtrzymania życia pracujących w czasie rzeczywistym – obstawiam raczej, że będzie to coś na poziomie javowej gierki w telefonie komórkowym.

Nawet jeśli mechanizm zadziała – kolejną przeszkodą jest dotarcie pomocy na miejsce i odnalezienie "rozbitka". Być może w tym czasie minie go kilku, kilkunastu czy kilkudziesięciu kierowców. W towarzystwie swoich własnych gadżetów, które śpiewają, mówią, przypominają i nie wymagają wysiłku.

Mam wrażenie, że społeczeństwo dąży do coraz większej atomizacji i zlikwidowania więzi ogólnospołecznych, na rzecz obciążania maszyn odpowiedzialnością za anonimowego członka społeczeństwa. Ciekawe czy wpływa to na wzmocnienie więzi w mniejszych komórkach społecznych. Właściwie – zamiast siedzieć z dzieckiem w pokoju, można przecież posłużyć się elektroniczną niańką czy telewizorem chyba? Może też by jakiś mechanizm wysyłający sms zaimplementować w pieluszkach, ułatwiłoby to pewnie odpowiednią reakcję opiekuna.

Leave a Reply »»