Przez ramię…

Gdybym książkę „Wojna. Doświadczenie i zapis” zobaczyła na półce księgarni – ominęłabym szerokim łukiem.

Gdybym przeczytała jej opis w księgarni internetowej – na pewno bym nie zamówiła. Wojna mnie kiedyś fascynowała, druga zwłaszcza, miałam sporą kolekcję literatury, ale z biegiem lat uzyskałam świadomość, że liczby i fakty przekładają się na zmarnowane, zniszczone ludzkie życia, i że to czysty przypadek, że nasze życia akurat nie zostały zmarnowane w tak brutalny sposób. Tak więc – nie ma opcji by dotykać się do książki z jakimś żołnierzykiem na okładce – liczby wojen to nie zmniejszy, co najwyżej przyczyni się do szerzenia mitów bohaterów, które to mity napędzają nadal działania żołnierzyków, którzy nawet w stopniu pułkownika nie dojrzewają do szacunku dla życia drugiego człowieka.

No ale – miało być o książce, nie o wojnie. W autobusie nie widziałam okładki, ani nie wiedziałam czego dotyczy. Czasem czytam przez ramię, żeby zabić jakoś czas w tłumie przysypiających ludzi. Rozdział „centralna postać cywila”. Wciągnął na tyle, że jak pani zamknęła książkę chcąc podrzemać, miałam chęć normalnie ją łokciem szturchnąć.

Fragment, który przeczytałam dotyczył sposobu przedstawiania kobiet w wojennej literaturze. „Patriarchalnej” metody przedstawiania, żeby być precyzyjnym, ponieważ, co pokazuje autorka(?) na różnych przykładach, kobieta w wojennym świecie jest przedstawiana jako tło, w zależności od epoki – to tło dla bohaterów, czy też tło dla zagubionych i doświadczających poczucia pustki i bezsensu, ale tak czy owak – rzecz mało w wojnie istotna, bardziej przedmiot plemiennych obyczajów niż podmiot wydarzeń. Kultura wpaja dychotomię „walczący/broniona”, „żołnierz/matka polka” nie tylko pisarzom, ale i pisarkom i odbiorcom, przez co mimo, że wojna zasadniczo zmieniła swoje oblicze i stała się totalna, to jednak w literaturze przedstawienie tego, jak wojna dotyka kobiet jest problematyczne. Najwyraźniej nawet te kobiety, które doświadczyły wojny, nie potrafią pisać o niej stawiając w centrum wydarzeń kobiece „ja”.

Tak oto – w krótkim fragmencie kilka interesujących wątków – to jak kultura wpływa na to jak postrzegamy świat i co o nim mówimy, to jak zmienia się rola kobiet w tym brutalnym kawałku ludzkiej działalności jakim jest wojna, no i literatura jako taka, przekrojowo potraktowana.

Cóż, może się jednak skuszę kiedyś na kupienie tej książki, by doczytać rozdział do końca…

Wojna. Doświadczenie i zapis. Nowe źródła, problemy, metody badawcze.

Wydawnictwo:UNIVERSITAS, Marzec 2006Choć minęło już ponad 60 lat od jej zakończenia, II wojna światowa wciąż jest istotnym – a dziś może nawet ważniejszym niż kiedykolwiek wcześniej – punktem odniesienia w dyskusjach o naszej współczesności, o tożsamości narodowej, o kształcie relacji z naszymi najbliższymi sąsiadami, o wizerunku polskiego wieku XX i całej polskiej historii. Wojna trwa w pamięci jej uczestników, ożywa raz po raz pod piórem publicystów, pojawia się w wystąpieniach i inicjatywach polityków, jest przedmiotem nieustannego sporu badaczy. Szkice zebrane w tym tomie to wypowiedź młodszego pokolenia badaczy z różnych dyscyplin humanistycznych, stanowiąca próbę zrozumienia doświadczeń wojennych i ich miejsca w polskiej kulturze współczesnej.

Leave a Reply »»