Widzę koniec…
…i nie jest to bynajmniej koniec świata, raczej dużo radośniejszy koniec budowy. No powiedzmy umiarkowanie radosny, bo nie jest to koniec płacenia za tą przyjemność. Generalnie po paradzie przyklejania i zdejmowania glazury i przyklejania znów, można zwątpić, czy ten horror skończy się kiedykolwiek. Chcesz mieć coś zrobione dobrze zrób to sam, względnie stój bez chwili [...]
