biała kiełbasa z owocami
Będzie przepis z gatunku “nie może się nie udać”, oraz “na pewno zdążę to zrobić”, na dodatek wygląda dość elegancko na talerzu. Tak mnie naszło po zjedzeniu obiadowych szczątków.
Biała kiełbasa z nektarynkami lub jabłkami, w zależności od sezonu.
Owoce pokroić w cząstki i ułożyć na dnie sporego naczynia żaroodpornego. Powinno być z gatunku szerokich, a niekoniecznie głębokie. Owocki trzeba doprawić cynamonem i słodką papryką. Jeśli to są akurat jabłka to można je jeszcze obsmażyć z przyprawami na maśle.
Na owocach ułożyć białą kiełbasę. Ponakłuwać, żeby nie popękała w czasie pieczenia. Na kiełbasę majeranek i oregano. Naczynie do piekarnika grzejącego od góry. Wystarczy 15 minut, im dłużej tym ładniej kiełbasa jest upieczona. Można podać z ziemniakami, ale można i z pieczywem. Zasadniczo może uchodzić za “pełen” obiad nawet bez dodania surówki (co za herezja, w domu moich rodziców nie było opcji obiad bez surówki, ale kolejne pokolenia są coraz bardziej leniwe jeśli chodzi o przygotowywanie jedzenia).
Przypomniało mi się jak ktoś mi powiedział, że należy cieszyć się z domowego jedzenia, bo niedługo wszystko będziemy przygotowywać w wersji z torebki i zapomnimy naturalne smaki i aromaty. Było to ładnych parę lat temu, od tego czasu ilość jedzenia “z torebki”, a konkretnie “z mrożonki” znacząco wzrosła w moim jadłospisie.
Posted by By: elffaran |
