2 lata

Wczoraj była druga rocznica naszego ślubu. I niebawem minie 3 lata wspólnego życia. Dla niektórych to może niewiele, ale mnie naszła refleksja, że czas niepostrzeżenie pomyka sobie galopkiem. Mam wrażenie, że ten okres dużo zmienił nie tylko w moim życiu, ale także w poglądach i w charakterze, chociaż podobno dorośli są niereformowalni.

To dobra okazja, żeby napisać o tym, co najbardziej podziwiam w moim mężu – to że całkiem naturalnie ratuje z opresji wszelkie stworzenia małe i duże, od wrony po człowieka, włączając w to wchodzenie na czubek wierzby po spanikowanego kota i wożenie psa na ostry dyżur w świąteczną noc.

Przy okazji – dla chętnych zastanowić się nad instytucją małżeństwa – ciekawy tekst na blogu nodmliczy. Można by też dodać kilka słów o tym, że rola małżeństwa się zmienia, choć dużo wolniej pojawia się świadomość tych zmian. Współcześnie nie ma już przeważającego uzależnienia ekonomicznego kobiet od mężczyzn, nieślubne dzieci nie są pozbawione praw, a wielkie rodziny nie muszą zawierać koalicji przypieczętowanych małżeństwem. A jednak wciąż jeszcze ludzie zawierają małżeństwa z powodu przypadkowej ciąży, strachu przed samotnym życiem czy nacisku krewnych. Wszystko to z mojego punktu widzenia już nie jest istotnym powodem małżeństwa. A co jest? Wewnętrzna potrzeba uczynienia takiej deklaracji dla siebie i dla drugiej osoby. Deklaracji chęci zbudowania czegoś wspólnie, bo małżeństwo to nie tylko bycie razem, ale wspólna próba zbudowania rodziny.

A w ramach wspomnień – nasze ślubne zdjęcie.ślub

One Response to 2 lata »»


Comments


Trackbacks & Pingbacks »»

  1. Trackback by Gurthg Shae | 2007/07/19 at 09:22:03

    5 lat…

    Dzi¶. Dzi¶ jest pi±ta rocznica zawarcie przez moj± ¯onê i przeze mnie sakramentu ma³¿eñstwa. 5 cudownych lat, jakich ¿yczê wszystkich którzy powiedz± sobie “tak”.
    ¯ycie z drug± osob±, szczególnie tak± jak moja ¯ona jest c…

Leave a Reply »»