Archive for 2007/05


Avalon – szkoda gadać

Ojej, przedwczoraj zmusiłem się żeby późno w nocy obejrzeć film, który za mną chodził już danwno. Obejrzałem Avalon z Małgorzatą Foremniak. Co można powiedzieć o filmie s-f polsko-japońskiego? No cóż udało się stworzyć coś na kształt mangi z "polskim stylem" dialogów. Tekst dialogów z tego filmu można by było zapisać chyba na [...]

A mamusia mówiła, żeby robić backupy…

No właśnie. A to była taka śliczna burza, a ja ostatni backup robiłem w styczniu… Hehe i dlatego naszej strony nie było przez ponad 2 tygodnie…
Ale dzięki temu, że google nas zindeksowały odzyskałem artykuły, niestety wpisów w komentarzach już nie i obrazków też, nie.
Teraz już nowa instalacja serwera posiada system backupowy i jest [...]

Wiekolposki Park Etnograficzny, czyli jak zarobić na turyście

W ramach kontynuacji wątku wyjazdowego, będzie o drugim skansenie, jaki odwiedziliśmy. Wielkopolski Park Etnograficzny jest jednym z oddziałów Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Co prawda czasy, które prezentuje dalekie są od Piastów jakichkolwiek, nie tylko pierwszych, ale nikomu to zasadniczo nie przeszkadza. Skansen jest z gatunku "zanany i popularny". Jak wklepie się w google odpowiednie [...]

Studencie co dalej?

W gazetowej dilbertozie jest wątek o tym, co absolwencji kulturoznawstwa robią po chwalebnym ukończeniu studiów. Właściwie zgodnie "z zawodem" to pozostają doktoranci z opcją na dalszą karierę naukową, ale by doktoryzować się z tak abstrakcyjnej z punktu widzenia prozy życia, dziedziny, to trzeba mieć albo cierpliwych rodziców, albo bogatego (i równie cierpliwego) małżonka (hmm, mężczyźni [...]

Skanseny

Tytułem wstępu – ciekawi mnie historia, ale w muzeach po chwilowym zaciekawieniu włącza mi się tryb ziewania mniej więcej po trzecim eksponacie. Trzeba być fascynatem żeby spędzać godziny na oglądaniu dziurawych skorupek posegregowanych w gablotach. Co innego zachowane zabytyki architektury czy odsłonięte stanowiska archeologiczne, gdzie pokazana jest pewna całość. Przy odrobinie wyobraźni (a pochebiam sobie, [...]