Wiosenne porządki…
To były śmieszne czasy. W radiu kolor leciał rap i harcore. Tam też puszczono jeden nasz kawałek – ale obciach. Oj człowiek miał wtedy fantazję… Jak pomyślę jak nazwaliśmy nasz zespół to nogi mi się uginają. Bardziej sztucznej nazwy nie wymyśliłby chyba nikt. Co można powiedzieć o zespole, który nazywa się "PCE Spray". Brrrr, ale tak zajebiście się bawiliśmy, że hej!.
A oto tekst, który znalazłem:
"Wojna"
(tekst: E.P., muzyka: C.K. i P.K.)
Pytają się bez przerwy, /aCGa/
Po czyjej jesteś stronie,
A wojna to jest rzecz,
Przed, którą się bronie.
Pytają się w sobotę,
Pytają w niedzielę,
A wojna to jest rzecz,
którą pierdziele.
Ref: Pierdolę wojne … /eGaC/ x kilka razy…
Bogacze w domach,
piją szampana,
A ja nadstawiam dupę,
dla mości pana.
Układy klasowe,
Ja takie pierdziele,
Wolę wystawać
jak oni w kościele.
Ref: Pierdolę wojne …
Wojna niszczy wszystko
co w drogę jej wejdzie.
Rozchrzanione domy.
Trupy leżą wszędzie.
Czołgi i armaty
rozwalają kwiaty.
Jakąś sierotę
dotknął pech zezowaty.
Ref: Pierdolę wojne …
Wojsko do okoła
ludzi morduje.
Nie obchodzi ich
jak to ludność czuje.
A mnie denerwuje
kiedy siedzisz spokojnie
kiedy w telewizji
znów mówią o wojnie.
Ref: Pierdolę wojne …
Tak, to był szalony, anarchistyczny, bezkompromisowy pank. Młodzi artyści przy pracy!!!! Szkoda, że zginęła nam gdzieś jedyna kopia kasety, którą nagraliśmy. Teraz byłaby kupa śmiechu…
A jak tam wasze wspomnienia z młodych szalonych lat?
Posted by By: tryt |
