W ramach powiększania wiedzy

Wiedza podobno jest najepszą lokatą. Jednocześnie jest też lokatą, którą stale trzeba zwiększać. Czyli chcąc lokować w ten właście sposób fundusze i chcąc na tym zyskiwać, należy nieustannie lokować część zysków. to tyle tytułem wstępu filozoficznego.

A tytułem praktyki – odbyłam sobie ostatnio kurs z zakresu prowadzenia projektów w infovide, będzie więc trochę refleksji i cytatów. Przede wszystkim przynamniej w części zrozumiałam w jaki sposób infovide odnosi sukcesy, jest "marką" na rynku, przy jednoczesnym narzekaniu na nich jak stąd do murmańska. Narzekają na nich i zatrudniają dalej?

No właśnie – zaczynając projekt, zacznijmy od ustalenia zasad na jakich gramy i sposobów ustalenia czy wygraliśmy. Dokładnie. Potem dopilnujmy realizacji ustaleń i podkładek na realizację tych ustaleń, lub niemożność ich realizacji. Na koniec spakujmy w pakiecik i zakończmy w terminie. Jeśli klient myślał co innego, ale nie ustalił tego na początku – no cóż, skarżyć się nie może. No i żeby skutecznie zarządzać trzeba najpierw ustalić zakres kompetencji i odpowiedzialności. Oj, jakie to prawdziwe i jak chętnie omijane przez przełożonych, klientów itp…

Uwaga z innej bajki, po zestawie osób obecnych na szkoleniu nasuwa się myśl, że firmy późno dorastają do spostrzeżenia, że w wiedzę własnych lojalnych pracowników warto inwestować. Kosztuje to mniej niż odkupienie na rynku "gotowca" z pewnym prawdopodobieństwem, że gotowiec będzie albo nielojalny, albo będzie miał inne nieznane wstępnie "ale". Małe firmy, którym doszkalanie wyszłoby taniej niż kupowanie, tego nie robią.

Co do kursu, duży plus dla prowadzącego. Przez dwa dni, z treściami znanymi mi w dużej mierze z praktyki, ani razu nie zapadłam w drzemkę ;) . Konkrety przeplatane przykładami i dyskusjami podtrzymywały zainteresowanie. Rok temu być może taki kurs przydałby mi się bardziej, ale, no ale – po komentarzach bardziej zielonych uczestników można było się zorientować, że jednak pewne rzeczy trzeba poznać od strony praktycznej zanim zacznie się o nich dyskutować i mówić, że są nierealne.

A co do cytatów:

"Informatycy nie są ludźmi zscocjalizowanymi i komunikatywnymi, chcesz mieć problem weż sobie prymusa po informatyce – stopień socjalizacji zero, komunikatywność ujemna"

"Wśród informatyków panuje przekonanie, że każdy komandosem swojego losu"

Na koniec ciekawostka – finalnie ktoś mi powiedział jaki jest sens robienia certyfikatu prince2. No po co, po co płacić kasę za papierek, że potrafisz posługiwać się zdrowym rozsądkiem? Bo a) dostaniesz większą kasę b)skoro podpisaliśmy, że prowadzimy projekt zgodnie z prince2, to obie strony są tym faktem zobowiązane i można to i owo wymusić. Urocze, proste i ma szanse być w pewnych warunkach skuteczne.

Leave a Reply »»