Tusza to przestępstwo?
Na szczęście to państwo, czyli Wielka Brytania, ograniczyło się do ugody i kuratora, ale czy aby to jest "na szczęscie"? Czy może nieszczęściem jest, że taka sprawa wogóle trafiła przed sąd, została rozpatrzona i jawnie wtrącono się w życie rodzinne? Jak daleko można posunąć się w absurdzie? Argumenty zdrowotne? No bez żartów – dzieciak je, bo lubi, je bo jest głodny, je pewnie jeszcze dla paru innych przyczyn, ale to nie powinno być karalne, ani w stosunku do niego, ani do jego matki. Czy gdyby np go biła za karę, że je, to było by lepiej? Kiedy państwo zacznie oceniać jaki kolor włosów można mieć, a jaki jest karalny? Bo przecież czarny jest niezdrowy – są już badania, że czarne farby zatruwają organizm i środowisko bardziej niż rozjaśnianie włosów…
Ludzie są różni, dzieci też. Zawsze były takie chude jak patyk i przerośnięte nad wiek kuleczki, czy wręcz tarany. Niżej podpisana nigdy się nie mieściła na wykresach pań specjalistek od żywienia i rozwoju dzieci, bo raz była dużo za duża i ledwo się poruszala, potem skolei była równie dużo za chuda i ledwo utrzymywała się w pionie. Oba stany były naturalne, oba przejsciowe, przeżyłam bez ingerencji sądów i mam się nieźle. Z drugiej strony – nawet jeśli jakaś rodzina przekramia dzieci, albo stosuje "niepoprawną w stosunku do obecnego stanu wiedzy" dietę (podkreślam – w stosunku do obecnego statu wiedzy, wystarczy popatrzeć jak historycznie zmieniało się zdrowe jedzenie by zwątpić w uniwersalność jakiejkolwiek diety) to nadal moim zdaniem nie jest powód do ingerencji państwa. Państwo jest tworem, który ludzie sobie zafundowali, aby ich bronił, bronił przed silniejszymi, przed zagrożeniami zewnętrznymi, ale nie przed różnorodnością choćby i kulturową, bo kwestie żywienia to kwestie kulturowe. Nie mam watpliwości, że ten twór powienien ingerować tam gdzie dziecko jest maltretowane fizycznie – ale nie pozwólmy wypaczyć sensu okreslenia "maltretowanie". Z żadnego z opisów, nie wynikało, że dzieciak siedzi przywiązany do krzesła i jest pasiony na siłę, niczym gęś na pasztecik z wątróbki.
Druga strona medalu to kwestia czy "państwo" szukając winnych otyłości szuka w dobrym kierunku? Skoro już chce nas bronić, przed powiedzmy "zewnętrznym" wrogiem jakim jest otyłość to czy winna jest matka, która nie potrafi upilnować, czy może media i firmy faszerujące nas non-stop zachęcaniem do jedzenia (jeszcze jednego pysznego chipsa, a oto batonik, którym chcesz się podzielić z najbliższymi i nie zapomnij jeszcze o czekoladkach do wspólnej konsumpcji z miłością twojego życia, stop, weź jeszcze paluszki, które uczynią cię super popularną osobą na najbliższej imprezie…) i to wszystko razem z lansowaną modą na obsesyjną chudość. Taka sytuacja sprzyja skrajnością, zarówno skrajnej otyłości jak i skrajnemu wychudzeniu, bo jak tu zachować równowagę w starciu między dwoma ekstremami?
Ciekawostka – kiedyś wyczytalam, że opakowania słodyczy od czasów II wojny "urosły" kilkakrotnie, podczas gdy opakowania inych produktów raczej maleją. Ludzie chcą kupować "większe" jedzenie, firmy chcą nakręcać popyt, więc prześcigają się w odpowiadaniu na tą potrzebę. Nie uwierzyłam w pierwszej chwili, a w drugiej przypomniałam sobie nasze prince polo – od maleńkiego batonika lat 20 temu po xxl, które wyparło i tak już powiększoną wersję.
Czasy konsumpcyjnego bogactwa, gdzie w starej Europie już nie brakuje jedzenia odbijają się na zawartości półek i naszych żołądków. Chudość naturalna powoli staje się rarytasem (no chyba, że ktoś jest niejadkiem, albo ma chorobę powodującą brak smaku, brak łaknienia itp), nic dziwnego że pojawiła się jako wzór atrakcyjny – świadczy o bogactwie nosiciela. Nie żartuję – chudość kosztuje – kosztuje dietetyczne żarcie, kosztuje siłownia, kosztuje mówiąc brutalnie odssysanie tłuszczu. Kultura lansuje wzorzec bogatego jako wzorzec godny podziwu. Dlatego też dawniej, to słodkie fałdki były atrakcyjne, bo oznaczały, że ich własciciel lub właścicielka ma się dobrze i nie musi sobie żałować jedzonka. I wszystko pięknie, ładnie, dopóki to wzorce kulturowe a nie prawo, które będzie nakazywać bycie chudym i pożeranie batoników xxl jednocześnie.
Posted by By: tryt |
