Ciężkie życie domowej żony

Zdarzało się Wam zastanawiać czemu do licha żona siedząca w domu czepia się męża jak rzep? 5 minut po 17 dzwoni sprawdzić czy już z pracy wyszedł, a wyjścia na piwo małżonek powinien załatwiać poprzez stosowne podanie z 4 zdjeciami 2 miesiące wczesniej? Mnie zawsze to dziwiło, przecież mając tyle czasu można go sobie zorganizować na tysiąc sposobów. No więc właśnie odkryłam, że jest jedno małe ale – zasadniczo nie ma do kogo ryjka otworzyć, tak więc dzwonienie 5 minut po 17 celem sprawdzenia, gdzie jest mój kontraktowy rozmówca, jest jak najbardziej uzasadnione… (ale nie, to nie oznacza, że sama zaczne odbierać telefony, no przecież jeszcze żaden telefon nie przebił się z dzwiękiem przez damską torebkę, kiedy dama jest na zakupach). A tysiąc sposobów i owszem – musi uwzględniać ten drobny fakt, że w godzinach pracy, większość ludzi jest jednak w …pracy, dziwne nie? Mamusie z wózeczkami chwilowo nie interesują mnie jako target towarzyski.

(Dywagacje na ile i dlaczego prace domowe są ciężkie fizycznie i psychicznie dla jednej osoby pominę, jeśli ktoś się takich rozważań spodziwał – w sieci jest sporo mniej lub bardziej poważnie na ten temat)

Narazie niezapowiedziane piwo mężusia jestem w stanie zaakceptować, ale nie wiem jak długo ;)

A teraz idę piec żeberka na obiad, jak przystało na domową żonę, i nawet nie będzie w ich sąsiedztwie brokuła, prawda że jestem słodka i kochana?

Leave a Reply »»