zima?

Szybkie wymiany wiosennej pogody z zimową mają tą (pewnie jedyną) zaletę, że krokusy zamiast po dniach klilku powiedzieć  "za ciepło, idziemy sobie zdechnąć z gorąca", dalej kwitną. Tak, tak, to nadal ten sam krzaczek, bohater poprzedniego wpisu. Obawiam się, że z całej kolekcji przetrwały tylko dwa skupiska, oba jak na złość identyczne. Widocznie te żółte są niesmaczne w przeciwieństwie do innych odmian kolorystycznych, gdzie same zdrowe witaminki w soczystych cebulkach… No bo to nie zima wybiła mi roślinki cebulkowe, tylko to stworzenie, co nad nimi stoi z niewinną miną.

W życiu trzeba się zdecydować, czy chce się mieć kwiatki czy zwierzątka. Jak się nie podejmie decyzji odpowiednio wcześniej, to podejmują ją zwierzątka, na niekorzyść kwiatków rzecz jasna.

Miniaturki nie pokazują jak ładnie tryb micro ujmuje śnieg, jak ktoś ciekaw – może poklikać.

Leave a Reply »»