Osobowość narcystyczna
… czyli jakich dziwnych rzeczy potrafię szukać w sieci i co ważniejsze znaleźć. Poniżej fragment artykułu z Alma Mater, miesięcznika UJ, 02/2002. W większej części potwierdził moje intuicje, w kwestii cech osobowości, które można podpiąć pod tą nazwę. Pozostawił jednak duży znak zapytania – jak można mówić o leczeniu osobowości narcystycznej, skoro przy szczytowej kumulacji tych cech, nie ma opcji, żeby obiekt chciał się leczyć? Ale cóż, czasem mam wrażenie, że wiara psychologów w możliwości skatalogowania i poprawiania ludzkich charakterów, mogłaby góry przenosić.
AWit na podstawie wykładu profesora Otto F. Kernberga.
Osoby narcystyczne funkcjonują na kontinuum poziomów patologii, który rozciąga się od prawie "normalnej" osobowości aż do poziomu funkcjonowania stykającego się z patologią osobowości typu borderline.
Narcystyczne zaburzenia osobowości (NZO) mają kilka charakterystycznych cech. Po pierwsze patologiczną miłość do samego siebie, która wyraża się w ekstensywnym skoncentrowaniu na sobie samym i odnoszeniu wszystkiego do siebie. Pacjenci ci również przejawiają nastawienie wyższościowe wyrażające się tendencjami ekshibicjonistycznymi, dążeniem do górowania nad otoczeniem, nonszalancją oraz rozbieżnością pomiędzy nieopanowanymi ambicjami a tym, co mogą rzeczywiście osiągnąć. Ich wyższościowość znajduje często wyraz w infantylnym systemie wartości – atrakcyjność fizyczna, władza, bogactwo, ubiór, maniery i tym podobne. Ci z nich, których charakteryzuje wysoki poziom inteligencji, mogą używać jej jako podstawy do intelektualnej pretensjonalności. Po drugie jest to patologiczna miłość do obiektu, polegająca na nadmiernej i wszechogarniającej zawiści świadomej i nieświadomej. Pacjenci ci korzystają również z dewaluacji usiłując bronić siebie samych przed potencjalnym uczuciem zawiści. Świadomie manifestuje się ono jako brak zainteresowania innymi, ich pracą i zajęciami oraz różnym stopniem pogardy dla innych. Ponadto patologiczna miłość obiektualna manifestuje się niezdolnością do bycia zależnym od innych. Pacjenci tacy wydają się nieświadomie traktować innych najpierw jako idoli – a następnie jako wrogów lub też głupków. Jak można się podziewać pacjenci ci niezdolni są do empatyzowania z innymi albo angażowania się w związki emocjonalne.
Po trzecie jest to nadmierna zależność od pochwał ze strony innych bez towarzyszącego jej uczucia wdzięczności. Pochwały te traktowane są jako coś należnego zamiast stawać się źródłem zadowolenia. Pacjenci ci są płytcy emocjonalnie, szczególnie w relacji z innymi. Stany wielkościowe występują naprzemiennie z poczuciem małej wartości własnej i brakiem poczucia bezpieczeństwa stwarzając wrażenie, że ci pacjenci odczuwają albo wyższość nad otoczeniem albo zupełną bezwartościowość. To, czego boją się najbardziej, to bycie przeciętnymi albo "średniakami". Z wszystkich tych cech wielkościowość jest najbardziej charakterystyczna dla patologicznej miłości do siebie samego.
Ponadto chorzy są niezdolni do doświadczania zróżnicowanych postaci depresji (takich jak wyrzuty sumienia, smutek czy wgląd we własne stany psychiczne), obecne są u nich ostre wahania nastroju często powodowane niepowodzeniem wielkościowych usiłowań czy też prób zdobycia uznania ze strony innych, albo będących następstwem krytyki. Zazwyczaj samoocena u tych osób jest regulowana raczej przez wstyd, niż poczucie winy. Dominuje stan pustki lub samotności, a życie jest odczuwane jako pozbawione znaczenia. Zdolność do uczenia się od innych jest osłabiona. Pacjenci ci wykazują niewielkie zainteresowanie dla wartości moralnych, estetycznych czy też intelektualnych; ich systemy wartości są dziecinne i obliczone na ochronę ich dumy i samooceny. Ich nieprzeciętne uzależnienie od zewnętrznego uznania odbija niebezpośrednio niedojrzałe funkcjonowanie ich superego. W wypadku najniższego poziomu funkcjonowania (najgłębszej patologii) pacjenci wykazują w społecznych interakcjach wykazują brak kontroli impulsów, nietolerowanie lęku, poważne upośledzenie zdolności do sublimacji i dyspozycję do reagowania eksplozjami złości lub zaburzeniami paranoidalnymi.
Profesor Kernberg uważa, że pomiędzy 3. a 5. rokiem życia następuje rozwój patologicznego narcyzmu. Rozwój patologicznego, wielkościowego self pobudzają rodzice zimni i odrzucający, a jednocześnie wyrażający uwielbienie. Narcystyczne jednostki dewaluują rzeczywiste obiekty, zinkorporowawszy wcześniej te aspekty rzeczywistych obiektów, które chcą dla siebie. Oddysocjowują od samych siebie, wypierają lub projektują na innych wszystkie negatywne aspekty siebie i innych. W dalszej części wykładu prof. Kernberg przedstawił całe spektrum narcystycznej patologii, gdzie antyspołeczne zachowania rozciągają się na kontinuum od osobowości narcystycznej, poprzez zespół złośliwego narcyzmu, na właściwej osobowości antysocjalnej.
Najostrzejsza formę patologii stanowi właściwa osobowość narcystyczna. Jej zasadnicza strukturalną cechą jest zauważalne uszkodzenie, nieobecność lub deterioracja systemu superego. U tych pacjentów najwcześniejsza warstwa prekursorów superego, czyli prymitywne, prześladowcze i awersyjne reprezentacje znaczących innych (na których zostały wyprojektowane prymitywne agresywne impulsy) nie zostały zneutralizowane przez internalizacje wyidealizowanych, dobrych, wymagających lecz jednocześnie gratyfikujących reprezentacji znaczących innych, które w normalnych okolicznościach konstytuują drugą warstwę prekursorów superego albo wczesnego ideału ja. Ludzie tacy nie posiadają normalnie zintegrowanego ego, czyli zintegrowanego systemu etyczno-moralnych nakazów. Prowadzi to do niemożności etycznej samoregulacji i empatii z moralnym i etycznym wymiarem innych w kontaktach interpersonalnych. Wyklucza to możliwość zaufania, intymności, zależności oraz gratyfikacji przez doświadczenie miłości ze strony innych. Osią afektywnego rozwoju tych pacjentów jest transformacja bólu w chroniczną wściekłość, a tej z kolei w nienawiść. (…) projekcja nienawiści stoi u podstaw orientacji paranoidalnej w stosunku do świata percepowanego jako nienawistny, przed którym trzeba się bronić poprzez nielojalność, zdradę i agresję. Przyjmując czysty interes własny jako jedyny standard zachowania podstawowe założenie, że impulsywna wściekłość i nienawiść determinują nieprzewidywalność niebezpiecznego behawioru potężnych innych, przyjęcie i internalizacja systemu wartości jest nierelewantna: przetrwanie zależy od ostrożnej submisji oraz manipulacji potencjalnymi agresorami. W tym wypadku gratyfikacja poszukiwana przez psychopatę jest powiązana z funkcjami cielesnymi, z jedzeniem, piciem, narkotykami i alkoholem oraz z seksualnością – oddzieloną jednak od swych implikacji związanych z relacjami obiektulanymi – i przeto opróżniona z miłości i czułości. W przypadkach najbardziej nasilonej agresywnej psychopatii, seksualny sadyzm może stać się wstępem do morderstwa, czyniąc tych osobników niezwykle niebezpiecznymi.
a całość jest tutaj
Wiki jest mniej mądra, w zasadzie ogranicza się do podziału osób narcystycznych na te, które szukaja potwierdzenia własnej niebywałej wyjątkowości w oczach innych, oraz na te, które ignorują opinie szarej masy na rzecz wyższych dowodów wyjątkowości.
Posted by By: elffaran |
