1+1?

Niedawno czytałam, że w Polsce zwiększa się liczba kobiet z podwójnymi nazwiskami, znaczy niezależne panie nie chcą już być całkiem ostęplowane przez partnera, zgadzają się tylko na dodatkowego taga. Fajnie, tylko po co sobie panie życie utrudniają tymi podwójnymi nazwiskami, bo jak dla mnie efekt końcowy jest dokładnie taki sam jaki osiąga się przezprzyjęcie samego nazwiska męża, zyskuje się tylko kłopot w postacji nazwiska, które nie zawsze mieści się w rubryczkach dokumentów. Faktycznie kobiety z podwójnym nazwiskiem i tak podporządkowują się tradycji noszenia nazwiska męża, z czasem zaczynają używać wyłącznie “właściwej” częsci. Liczba mężczyzn mających podwójne nazwiska nie wzrasta, małżeństwo nadal oznacza zmianę nazwiska tylko dla kobiety. Ciekawe ilu panów z radością porzuciło by nazwisko noszone przez wiele lat, kojarzone przez przyjaciół (i wrogów), wpisane we wszystkie dokumenty? Nazwisko, które przez lata opisywało konkretną osobę, i skoro ta osoba się nie zmienia czemu zmieniać nazwisko? I czemu tak naprawdę Panowie chcą aby ich Panie nazwiska zmieniały?

a powyższa notka bez sensu i morału jest sponsorowana przez cytat znaleziony na joe monster

- A ja NA PEWNO nie będę mieć dwóch nazwisk, nazywam się Ewelina Ruchała a narzeczony Piotr Bosko.

 

One Response to 1+1? »»


Comments

  1. komentarz by fianna | 2006/09/05 at 10:33:38

    :) )) zdarzyło mi się widziec panią o podwójnym nazwisku Prosty-Tutka i to nie jest żart, choc tak wygląda :) )


Leave a Reply »»