Przepraszam, że mówię…

Kaczka...Wszystkich z góry bardzo przepraszam za wszelkie wypowiedzi, które mogą kogokolwiek urazić. Naprawdę proszę o wyrozumiałość. Jeśli ktoś wejdzie na tą stronę i poczuje się urażony, proszę nie donosić do prokuratury i innych organów ścigania. ja osobiście jestem wielkim zwolennikiem zwierząt, w tym kur, KACZEK i indyków. Nigdy w życiu nie wypowiedziałem się źle o tych zwierzętach. Nawet świnie uważam za bardzo pożyteczne i bardzo smaczne. Ogólnie całą fauna, szczególnie naszą polską, uważam za cudowną i wyjątkową w skali globalnej.

Wracając do tematu: żyjemy w kraju, w którym nasi ojcowie walczyli o wolność wypowiedzi i przegrali… Ktoś powie, że wolność słowa ma swoje granice. I ja się pod tym podpisuje. Ta granica to przyzwoitość i prawda. Jeśli ktoś czuje się pokrzywdzony przez kogoś powinien go pozwać w procesie cywilnym. Jeśli Pańswto zaczyna mieszać się do cenzurowania ludzkich wypowiedzi zaczynamy powracać do PRLu. No cóż jak to powiedział dziś jeden z moich kolegów: Ein Volk, Ein Reich, Zwei chomiken (Hamster).

Wiadomości dzisiejszego dnia:

  • prokuratura ściga po całej Polsce bezdomnego, żeby ukarać go za „puszczenie wiązanki” na temat drobiu,
  • Do Radio TOKFM weszli Policjanci z nakazem prokuratorskim dot. zabezpieczenia nagrania, na którym jakiś biedny gość w radiu wypowiedział się, że w akcie protestu przeciwko zaśmiecaniu trawników odchodami zwierząt, wetknął w psie ee 70 wykałaczek ze wstążeczkami czerwonymi i białym. TOKFM otrzymało ostrzeżenie i napomnienie, żeby zmienili swój program na bardziej po linii partii rządzącej…
  • Telewizja Trwam i Radio Maryja z błogosławieństwem ekipy rządzącej kontynuują swoją kampanie na rzecz szerzenia prawdziwych „polskich” i „katolickich” poglądów.

Wstyd mi… i przepraszam, że się wypowiadam.

One Response to Przepraszam, że mówię… »»


Comments

  1. elf
    komentarz by elf | 2006/08/26 at 14:24:57

    Zastanawiam się, czy znajdą tego człowieka. Jeśli tak, to znaczy, że stan naszego Państwa jest smutny. Nie dlatego, że rządzą nim kaczki, bo kaczki przyszły, kaczki pójdą, ale dlatego, że sami zbudowaliśmy państwo policyjne. My, to znaczy Ci co poszli na wybory i zagłosowali na takich właśnie posłów, którzy stworzyli takie własnie prawo i Ci, którzy na wybory nie poszli wcale, też podpisali się pod tym wyborem. „Przedstawiciele narodu” spedzili już kilkanaście lat budując prawo… prawo, które pozwala policjantowi oświadczyć, że bezdomny, który go zirytował, obraził głowę państwa. Prawo, które pozwala na podstawie tego uruchomić całą maszynę prokuratorską. Nie ma innych świadków, nie ma nawet zgłoszenia poszkodowanego, ale jest sprawa i polowanie w całym kraju. Ciekawe czy międzynarodowy list gończy też wystawią. Dla porówniania pastwienie się nad zwierzęciem ma „niską szkodliwość społeczną”, spraw o pobicia też nie uruchamia się jeśli tylko policjant twierdzi, że widział.
    No więc jeśli policja, która całe lata nie potrafi odnaleźć przestępców widywanych przez dziennikarzy, odnajdzie bezdomnego, którego nie rozpoznają nawet współmieszkacze z dworca, to tak naprawdę ta policja może wszystko, na gruncie prawa, które pośrednio uchwaliliśmy i na gruncie naszej społecznej akceptacji, bo przecież ci policjanci żyją wśród nas, mają znajomych…
    Swoją drogą niedawno była informacja o tym, że w centrum handlowym policja w czasie aresztowania pobiła przypadkową osobę, bo im „się pomyliło” z przestępcą. Pewnie nawet ta informacja nie byłaby upubliczniona, gdyby pobita osoba nie okazała się być znanym muzykiem. „Się im pomyliło” znaczy, że jakby pobili tego, którego mieli by aresztować, to było by w porządku, a przecież aresztowanie to prewencja a nie udowodnienie winy, więc tak czy inaczej pobili by niewinnego człowieka.


Leave a Reply »»