Dochodząc do tak

Dochodząc do takNawet nie zdajemy sobie sprawy jak często w codziennym życiu jesteśmy negocjatorami. Bo czy ktokolwiek traktuje ustalenie, na którą godzinę przyjedziemy na obiad do teściowej lub czy dziś na obiad będzie kurczak, czy może spagetti, jako negocjacje? Raczej nie, a przecież ustalenie wspólnych z drugą osobą stanowisk w danej kwestii jest niczym innym jak negocjacjami.

“Dochodząc do tak”, jest publikacją, która opisuje metodę negocjacji zwaną “negocjacjami opartymi o zasady”. W codziennym życiu najczęściej wykorzystuje się negocjacje pozycyjne. Czyli dwie strony ustalają pozycje wyjściowe po czym w drodze negocjacji starają się dopracować zadawalające obie strony warunki. W negocjacjach pozycyjnych zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że któraś ze stron będzie czuła się stratna. Może też się zdążyć, że negocjacje zostaną zerwane z powodu na przykład konfliktu emocjonalnego. Negocjacje oparte o zasady zostały opracowane, jako narzędzie umożliwiające realizację naszych celów z jednoczesnym zachowaniem dobrych relacji z drugą stroną.

Podstawowym założeniem negocjacji opartych o zasady jest oddzielenie meritum sprawy od emocji. Motto książki to być twardym w stosunku do problemów i miękkim w stosunku do ludzi. Autorzy opisują jak radzić sobie z różnymi problematycznymi sytuacjami. Przedstawiają przykłady oraz analizują przypadki stosowanych taktyk negocjacyjnych.

Osoby mające do czynienia z psychologią mogą mieć wrażenie, że to wszystko już wcześniej wiedzieli. I tak jest w istocie. Sami autorzy przyznają, że metoda została opracowana w oparciu o psychologię. W opisywanej publikacji wiedza ta jest uporządkowana i zebrana w przystępny sposób. Polecam tą książkę wszystkim, zarówno osobom, które czują się słabe w negocjacjach jak i rekinom tej sztuki.

Tytuł: Dochodząc do TAK – Negocjacje bez poddawania się
Autorzy:Roger Fisher, William Ury, Bruce Patton
Wydawca: Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne Warszawa 1990, 1994

2 Responses to Dochodząc do tak »»


Comments

  1. elf
    komentarz by elf | 2006/08/26 at 14:49:06

    Ta książka powinna mieć dopisek “dozwolone od lat 30″. W czasie moich studiów traktowana była jako podręcznik, miałam nawet egzamin z treści, ale żeby ją zrozumieć trzeba najpierw przeżyć kilka trudnych “negocjacyjnych” sytuacji w życiu.


Trackbacks & Pingbacks »»

  1. [...] Poczucie sprawiedliwości jednak wydaje się być elementem nie branym pod uwagę. W tym konkretnym przykładzie mamy do czynienia z nierównowagą sił. Pracodawca ma tendencję “czuć swoją władzę” i minimalizować wydatki. Pracownik zaś powinien zaakceptować każdą ofertę podwyżki, o ile nie ma innej propozycji pracy, tudzież każdą ofertę podwyżki większą, niż oferta alternatywna. Tak jednak się nie dzieje. W niezerowej liczbie przypadków pracownik odrzuci ochłapek zaoferowany mu, właśnie dlatego, że jest to ochłapek i poczucie sprawiedliwości uzna, że lepiej wywołać stratę obu stron, ponieważ dla pracownika ta finansowa strata będzie emocjonalnym zyskiem. A poniżej kilka terminów z negocjacji, bo jak widzę google wciąż są ubogie w sensowne opisy tych zagadnień.Opracowane m.in. na podstawie “Dochodząc do TAK” Roger Fisher, William Ury, Bruce Patton [...]

Leave a Reply »»